RSS
czwartek, 27 października 2011
Dziwne to. Największa moneta na świecie.

"W Australii powstała największa i najcięższa moneta świata. Wykonana została ze złota w mennicy w Perth.

    /PAP/EPA
   
 
/PAP/EPA

Moneta waży 1012 kilogramów i jest wytopiona z czystego złota. Jej wartość to 53 i pół miliona dolarów australijskich, czyli około 40 milionów 260 tysięcy euro.

Gigantyczna moneta ma 80 centymetrów szerokości, gruba jest na 12 centymetrów. Jej utworzenie zajęło 18 miesięcy. Na rewersie jest kangur czerwony, na awersie profil królowej Elżbiety II."



Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-najwieksza-i-najciezsza-moneta-swiata,nId,370277

poniedziałek, 17 października 2011
Dziwny ten dziadek. Ma 100 lat i nadal biega w maratonach?

"100-letni Fauja Singh jest najstarszym na świecie maratończykiem, który ukończył bieg - podała w poniedziałek BBC. Twierdzi, że tajemnica jego formy tkwi w imbirowym curry, herbacie i optymizmie.

Stulatek z angielskiego Ilford potrzebował na przebiegnięcie maratonu w Toronto ośmiu godzin 25 minut i 16 sekund. Po ok. 35 kilometrach dopadł go kryzys, ale przezwyciężył słabość i bieg ukończył, zajmując 3850. miejsce, przed pięcioma innymi zawodnikami.

Rekordzista zaczął biegać 11 lat temu, po śmierci żony i syna. Trenuje codziennie, przebiegając każdego dnia ok. 16 kilometrów. Ukończenie w 2003 roku maratonu w Toronto zapewniło mu rekord świata w kategorii ponad 90 lat. Najnowszy wyczyn zapewni mu kolejny wpis w Księdze rekordów Guinnessa.


Trener i tłumacz słynnego maratończyka, Harmander Singh, twierdzi, że biegacz spełnił "marzenie swojego życia" i uważa, iż przebiegnięcie maratonu to "jak znowu się ożenić".

Pan Singh urodził się w 1911 roku, przez wiele lat był rolnikiem w Pendżabie, a do W. Brytanii przeprowadził się w latach 60. Utrzymuje, że dobrą formę zawdzięcza imbirowemu curry, herbacie i poczuciu szczęścia.

Wszystkim, którzy zazdroszczą mu witalności, radzi: "Sekretem długiego i zdrowego życia jest bycie wolnym od stresu. Bądźcie wdzięczni za wszystko, co macie, trzymajcie się z dala od ludzi, którzy są negatywni, uśmiechajcie się i biegajcie"."


Więcej: http://wyborcza.pl/1,75476,10482068,Ma_100_lat_i_ukonczyl_maraton.html

piątek, 14 października 2011
Największa tabliczka czekolady waży 6 ton

"Największa na świecie tabliczka czekolady powstała w firmie cukierniczej Thorntons, w angielskim hrabstwie Derbyshire, z okazji stulecia zakładu. Księga rekordów Guinnessa potwierdziła, że pobito rekord w tej kategorii. Tabliczka waży 6 ton.

Przy produkcji czekolady-giganta, o wymiarach cztery metry na cztery, pracowało ponad 50 osób. Wielką formę, umieszczoną w namiocie na parkingu fabryki w Somercotes, wolontariusze uzbrojeni ponad 10 godzin wypełniali masą czekoladową nalewaną z wiader.
Tabliczka waży 5,8 tony czyli więcej niż podobny wyrób o wadze 5,5 tony, który we wrześniu powstał w Chicago. Przedsiębiorstwo cukiernicze Thorntons zostało założone w 1911 roku w Sheffield. To największy niezależny od międzynarodowych sieci producent czekolady w Wielkiej Brytanii. Wielka czekolada zostanie porąbana i trafi do sklepów. Dochody z jej sprzedaży zostaną przeznaczone na cele charytatywne."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-najwieksza-tabliczka-czekolady-wazy-6-ton,nId,364927

Dziwne to.

środa, 12 października 2011
Kup sobie pośladek Saddama Huseina! Okazja.!

"Niecodzienna gratka dla kolekcjonarów. Jeden z brytyjskich domów aukcyjnych przygotowuje sprzedaż... pośladek, odłupany z posągu Saddama Husajna w Bagdadzie w 2003 roku przez żołnierza brytyjskich sił specjalnych.
Charles Hanson z firmy Hanson Auctioneers ujawnił we wtorek, że jeden z brytyjskich żołnierzy, Nigel Ely, użył młotka i łomu, żeby wejść w posiadanie kawałka pomnika irackiego dyktatora. Obecnie chce sprzedać to wojenne trofeum, które uważa za "symboliczny kawałek historii".

Odłupany pośladek Saddama - bryła brązu mająca ok. 75 cm długości i tyle samo szerokości - pójdzie pod młotek prawdopodobnie 27 października w Derby w środkowej Anglii.

Saddam Husajn rządził Irakiem w latach 1973 - 2003. Utracił władzę w wyniku ataku USA i ich sojuszników na Irak wiosną 2003 roku. 13 grudnia 2003 roku został pojmany przez amerykańskich żołnierzy w ziemiance na farmie oddalonej 15 kilometrów od jego rodzinnego Tikritu. 19 października 2005 roku rozpoczął się jego proces. 5 listopada 2006 roku, któremu postawiono zarzut spowodowania masakry 148 szyitów z Dudżailu koło Bagdadu, został skazany przez iracki Trybunał Narodowy nieprawomocnym wyrokiem na karę śmierci przez powieszenie na szubienicy. Wyrok wykonano 31 grudnia 2006 roku."

Więcej: http://www.tvn24.pl/12691,1720540,0,1,posladek-husajna-na-sprzedaz,wiadomosc.html

Dziwne to.

poniedziałek, 10 października 2011
Dziwne to. Ktoś nakleił buźki na sygnalizatorach w Krakowie

"Na kilku krakowskich sygnalizatorach pojawiły się... uśmiechy. Ktoś pod osłoną nocy dokleił do świateł oczy i buzie. "To w sumie ciekawy pomysł, od razu poprawia się humor" - mówią mieszkańcy Krakowa"."



Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-wesole-sygnalizatory-w-centrum-krakowa,nId,364181

Dziwne to.

wtorek, 04 października 2011
Nie fikaj do babci bo dostaniesz w trąbę. Czyli wojownicza staruszka z Czech.

"89-letnia kobieta z okolic Tabora w centrum Czech laską odparła atak złodziejki, która chciała wyrwać jej torbę z zakupami. Starsza pani nie tylko nie oddała torby, ale jeszcze dotkliwie poturbowała napastniczkę.
Media w Czechach pełne są podziwu dla odwagi seniorki. Kiedy przechodziła ulicą, od tyłu podeszła do niej nieznajoma kobieta, powaliła na ziemię, trysnęła w twarz jakimś sprejem, a następnie próbowała wyrwać jej torbę. Jednak staruszka się broniła - powiedział rzecznik taborskiej policji Miroslav Doubek.
Starsza pani mocno trzymała swoją torbę, wołała o pomoc i kilkakrotnie uderzyła złodziejkę laską. Walka trwała około minuty. Pół godziny później poobijaną złodziejkę udało się złapać. Za napaść i próbę kradzieży grozi jej do 10 lat więzienia."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-czechy-starsza-pani-odparla-laska-atak-zlodziejki,nId,362967

Dziwne te czeskie babcie.

poniedziałek, 03 października 2011
USA: Kot z dwoma pyszczkami trafił do Księgi Guinnessa.

"Wbrew wszelkim oczekiwaniom kot, który urodził się w amerykańskim stanie Massachusetts z dwoma pyszczkami i trojgiem oczu, nie tylko nie zmarł po kilku dniach, ale żyje już 12 lat, jest w doskonałej formie i właśnie doczekał się wpisu do Księgi rekordów Guinnessa.
Przed laty niejaki Marty Stevens zaadoptował to zwierzę, które zamierzano uśpić ze względu na jego stan. Niebieskooki kociak rasy ragdoll otrzymał podwójne imię: Frank i Louie. Do Księgi rekordów trafił jako najdłużej żyjący "janusowy kot" - nazwa wiąże się z rzymskim bóstwem o dwóch twarzach.
Zwykle takie zwierzęta żyją najwyżej kilka dni, ale Frank i Louie udowadnia, że i od tej reguły jest wyjątek. Ma się dobrze, jest przyjaźnie nastawiony do świata, lubi przejażdżki samochodem i spacery na smyczy.
Marty Stevens przyznaje, że ludzie spotykani podczas tych spacerów zwykle są zaszokowani wyglądem jego ulubieńca."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-usa-kot-z-dwoma-pyszczkami-trafil-do-ksiegi-guinnessa,nId,362331

Dziwny ten kot.

Tagi
Loading