RSS
piątek, 30 września 2011
Dziwne to. Dynia która waży 300 kg!?

"Dynię, która waży 300 kilogramów wyrosła na farmie Oliviera Langheima z Fuerstenwalde w Niemczech. Langheim jest hodowcą dyni, a także inicjatorem konkursu na największą dynię.

Konkurs odbędzie się w Berlinie 2. października. Olivier Langheim wystawi w nim swoją 300-kilową dynię."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-dynia-ktora-wazy-300-kg,nId,362510

Dziwne to.

czwartek, 29 września 2011
Dziwne to. Płacą za odśnieżanie w lecie?

"Lokalne władze w Palermo płacą zatrudnionemu tam robotnikowi za odśnieżanie w lipcu. Przypadek ten opisał dziennik "La Repubblica" podkreślając, że to kolejny absurd, świadczący o całkowitym braku kontroli nad wydawaniem publicznych pieniędzy.
Gazeta przypomina, że władze regionu Sycylia wydają aż osiem razy więcej niż Lombardia na pensje dla swych 17 tysięcy pracowników. To rekordowa w skali Włoch liczba dyrektorów i kierowników, asystentów, konsultantów i personelu technicznego we władzach regionalnych. Wśród nich, jak zauważa rzymski dziennik, wyróżnia się pracownik, odpowiedzialny za sprzątanie śniegu.
Jednak jak wynika z kosztorysów i wypłat za liczne nadgodziny, odśnieża on ulice Palermo także w lipcu. Urzędnicy bez zmrużenia oka wypłacili mu dodatkowe zarobki za 48 nadgodzin, rzekomo wypracowanych przy odśnieżaniu w miesiącu, w którym minimalna temperatura wynosi na wyspie 19 stopni Celsjusza, a zazwyczaj przekracza 30 stopni.
Według przytoczonego przez gazetę sprawozdania w marcu wypracował on 70 dodatkowych godzin sprzątając nieistniejący śnieg, a w kwietniu, gdy minimalna zarejestrowana temperatura wynosiła 10 stopni - 17 nadgodzin. Wyjątkowo dużo pracy miał przy odśnieżaniu w bardzo gorącym i słonecznym maju - przedstawił kosztorys wyszczególniając 35 nadgodzin. W czerwcu pracował dodatkowo 38 godzin. Obliczono, że w sumie za kilka miesięcy otrzymał dodatkowo ponad 5100 euro.
Ale szczytem wysiłku był sierpień - zauważa sarkastycznie dziennik: 200 godzin dodatkowych. I dopiero ta liczba zastanowiła jednego z urzędników magistratu, który zablokował wypłatę dodatkowego uposażenia. Tymczasem, ujawnia "La Repubblica", w sierpniu 2010 roku bez wahania urzędnicy rozliczyli mu 118 dodatkowych godzin odśnieżania."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-w-palermo-placa-za-odsniezanie-w-srodku-lata,nId,362264

Dziwne to.

poniedziałek, 26 września 2011
Dziwne to. Pudełko do spania?

"Wygląda jak kostka z oknami i łóżkiem w środku, a jest najmniejszym hotelem świata – ma zaledwie 4 metry kwadratowe. Sleepbox zaprojektowali rosyjscy architekci z myślą o tych, którzy chcą przeczekać noc lub potrzebują szybkiej drzemki przed kolejnym etapem podróży. Pierwszy hotel stanął na lotnisku w Moskwie, ale zainteresowane są nim firmy z Europy, Azji, Afryki i USA.
Sleepbox to kostka z płyt MDF, szkła i metalu z włóknem szklanym. Najwięcej miejsca zajmuje dwupiętrowe łóżko z polimeru wyposażone w automatyczny system zmiany gąbki. Za drobną opłatą można mieć dodatkowy zestaw tradycyjnej pościeli, aby spać w większym komforcie.

Jest też klimatyzacja, telewizor plazmowy, WiFi, gniazdo dla laptopów i telefonów komórkowych, składane biurko, a nocna szafka ma wbudowaną lampkę pomocną podczas czytania. Ponadto na wyposażeniu jest klimatyzacja, alarmy dźwiękowe, domofon i sejf.

Konstrukcja to przytulny pokój o wymiarach: 1,4 m szerokości, 2 m długości i 2,3 m wysokości. Jest wolno stojącym "pudełkiem", gdzie na 4 metrach kwadratowych podróżni mogą spać, wypocząć i zrelaksować się przed kolejnym etapem podróży. Matowe okna i żaluzje z napędem elektrycznym zapewniają prywatność.

Klient nie musi się martwić o sprzątanie, czy dezynfekcję. Po jego wyjściu nie tylko automatycznie zmienia się pościel, ale lampy ultrafioletowe dezynfekują całe pomieszczenie.

Rosyjscy architekci Alexey Goryainov i Michaił Krymov zaprojektowali Sleepbox w odpowiedzi na coraz większą liczbę ludzi, która odbywa przede wszystkim krótkie podróże służbowe, ale ma problem z odpoczynkiem na lotnisku. - Wyobraź sobie sytuację, że jesteś w nowoczesnej metropolii, gdzie nie mieszka nikt z twoich znajomych, a nie zarezerwowałeś hotelu – Michaił Krymov z firmy projektowej Arch Group opowiada CNN o idei projektu.

Jego zdaniem, Sleepbox pozwala, aby w nieprzewidzianych okolicznościach bezpiecznie i niedrogo przeczekać noc lub po prostu zabić kilka godzin bez pozostawiania bagażu w przechowalni. Można go wynająć od 30 minut do kilku godzin.

Mobilna kostka może stanąć na dworcach kolejowych i lotniskach, w centrach handlowych, a nawet na ulicach w krajach o ciepłym klimacie. - Mamy nadzieję, że nasz projekt będzie dostępny na całym świecie. Zainteresowały się nim firmy z Europy, Azji, Afryki i USA – wylicza Krymov. Cena Sleepboxa to 10 tys. dolarów.

Pierwszy hotel stanął na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie."

Więcej:http://www.tvn24.pl/-1,1718600,0,1,pudelko-do-spania-_-najmniejszy-hotel-swiata,wiadomosc.html

Dziwne to.

wtorek, 13 września 2011
Szykuje się ożenek kawalera, który żywcem pokroił swoją wybrankę!

"24 września w kościele św. Anny szykuje się ożenek kawalera, który... żywcem pokroił swoją wybrankę, zapowiada "Życie Warszawy". Będzie cały cyrk.
Do pana młodego przylgnęło określenie Księcia Cyrkowców. To Kamil Zalewski, syn właścicieli największego w Polsce cyrku Zalewski. Narzeczona - Aneta Pecyna - jeszcze nie ma pseudonimu. Zapewne jednak wkrótce się go doczeka: każdej nocy przyszły mąż kroi ją na kawałki w specjalnej skrzyni Zig Zag, stosowanej na arenie przez magików.
Według scenariusza, sam ślub poprzedzi kawalkada wielbłądów, których dosiądą cyrkowcy z Kenii. Za nimi z placu Teatralnego do św. Anny ruszy 30 artystów cyrkowych w kostiumach i obsługa cyrku we frakach.
W kościele zaśpiewa 10-letni Tomas Ringel (finalista czeskiej edycji "Mam Talent")."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-ach-co-to-bedzie-za-slub,nId,359261

Dziwne to.

08:48, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Zastrzelił żonę. Myślał, że to dzik! To dopiero dziwne.

"40-letni krakowianin podczas polowania w miejscowości Niemcza, koło Dzierżoniowa, zastrzelił swoją 43-letnią żonę. Mężczyzna zeznał, że w ciemności widział jedynie kontury postaci wychodzącej zza krzaków i myślał, że to dziki.

Tragedia rozegrała się około godz. 23 w sobotę, na polanie objętej nadzorem przez koło łowieckie "Ponowa".

Mężczyzna był sam i czekał, aż na miejscu pojawią się zwierzęta. Zamiast nich zza krzaków wyszło troje osób, w tym jego żona. 40-latek wypalił z broni i trafił kobietę. Żona myśliwego mimo reanimacji zmarła na miejscu. "

 

Więcej: http://wyborcza.pl/1,75478,10274290,Zastrzelil_zone_na_polowaniu___Myslalem__ze_to_dzik_.html

To dopiero dziwne.

poniedziałek, 12 września 2011
Dziwne to. Orangutan rzuca palenie

"Malezyjski orangutan żyjący w zoo w południowym stanie Jahor był często przyłapywany na paleniu papierosów. Shirley dostawała je od odwiedzających zoo. Teraz musi zerwać z nałogiem.
Obecnie Shirley przechodzi kwarantannę w zoo w sąsiednim stanie. W ciągu kilku tygodni zostanie wysłana do centrum przyrodniczego na wyspie Borneo.
Dyrektor zoo Ahmad Azhar Mohammed powiedział, że małpa nie ma już dostępu do papierosów. Palenie nie jest naturalnym zachowaniem dla orangutanów - dodał. Nie powiedziałbym, że jest uzależniona, (...) ale mogła nabrać nawyku naśladowania odwiedzających zoo, którzy palili w jej otoczeniu - przekonywał dyrektor.
Jak na razie Shirley ma apetyt i nie ma objawów depresji lub choroby.
Grupa brytyjskich aktywistów Nature Alert, już rok temu informowała malezyjskie władze, że zaobserwowano, jak małpom rzucane są niedopałki papierosów.
Zauważyli oni też, że Shirley pozbawiona papierosów cierpiała na huśtawki nastrojów. Czasami wydawała się senna, a czasami zbytnio poruszona.
Małpa ma około 20 lat i nie jest pewne, kiedy zaczęła palić. Orangutany żyjące na Borneo i indonezyjskiej wyspie Sumatra, mogą dożyć 60 lat, przebywając w niewoli."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-orangutan-rzuca-palenie,nId,359103

Dziwny ten orangutan.

13:43, radioalert
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 września 2011
Dziwne to. Pijany łoś utknął na drzewie

"Mieszkaniec południowej Szwecji przeżył szok, kiedy zobaczył pijanego łosia na jabłoni swojego sąsiada. Zwierzę najadło się owoców, które podnoszą stężenie alkoholu w organizmie. Straciło równowagę i utknęło na drzewie.
 
Per Johansson z miejscowości Saro niedaleko Gothenburga znalazł ryczącego łosia w ogrodzie sąsiada. Zadzwonił po służby ratunkowe, które pomogły mu uwolnić pijane zwierzę, odcinając gałęzie.
Samica łosia spędziła noc w ogrodzie, dochodząc do siebie. Następnego dnia - prawdopodobnie na kacu - uciekła do lasu.
Pijane łosie nie są niecodziennym widokiem w Szwecji. Zwłaszcza jesienią, kiedy dojrzewają jabłka."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-szwecja-pijany-los-utknal-na-drzewie,nId,358477

Dziwny ten łoś.

czwartek, 08 września 2011
Dziwne to! W USA zabranie austronautów!?

"Amerykański program kosmiczny może mieć nowe kłopoty. NASA zakończyła misję wahadłowców i nie ma na razie własnych środków transportu ludzi na orbitę. Rosja wstrzymała z kolei loty pojazdów Sojuz po tym, jak zawiodła podczas startu rakieta wynosząca pojazd transportowy Progress. Teraz może się jednak okazać, że w USA braknie astronautów. Opublikowany właśnie raport National Research Council wskazuje, że NASA nie ma w tej chwili wystarczającej liczby aktywnych astronautów, by zrealizować założone plany badań kosmicznych. 12 lat temu do lotów było przygotowanych 150 kobiet i mężczyzn, teraz ta liczba spadła do 61. Plany NASA przewidują, że do 2016 roku, kiedy mają dojść do skutku pierwsze loty nowego amerykańskiego pojazdu załogowego, do nowych misji powinno być gotowych co najmniej 55 do 60 osób, nie ma jednak żadnych gwarancji, że choćby ze względów zdrowotnych część z obecnych astronautów nie będzie musiała przejść na emeryturę. Szczególnym wyzwaniem mogą okazać się planowane po 2025 roku misje załogowe na Marsa czy jedną z asteroid. Nie ma wciąż pewności co do wymagań, jakie będą musieli spełnić ich potencjalni uczestnicy. To sprawia, że trudno w tej chwili przewidzieć, jak długo potrwa szkolenie nowych astronautów i jakie warunki medyczne będą musieli spełnić. NASA nie ma już czym wynosić ludzi na orbitę, może się zdarzyć, że niedługo, nie będzie już miała kogo - przestrzega National Research Council."

Więcej:http://www.rmf24.pl/nauka/news-czy-w-usa-braknie-astronautow,nId,358234

Dziwni ci Amerykanie.

wtorek, 06 września 2011
Dziwne to. Mysz zatrzymała Boeinga 757

"Mysz zauważona przez załogę samolotu w kuchni boeinga 757 zmusiła linie lotnicze w Nepalu do odwołania lotu do Bangkoku i ewakuowania pasażerów. Gryzoń dostał się na pokład prawdopodobnie wraz z jedzeniem dla pasażerów.
Według rzecznika mysz wybiegła z kuchni w kierunku tylnej części samolotu. Pozostała niezauważona przez pasażerów, ale dostrzegł ją personel pokładowy. Po bezskutecznym polowaniu na gryzonia postanowiono odwołać lot i dokładnie przeszukać samolot."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-nepal-mysz-wstrzymala-start-samolotu-na-lotnisku-w-katmandu,nId,357861

Dziwne to.

Tagi: boeing mysz
07:48, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Dziwne to. Podrzucili krokodyla nilowego pod bramę

""Jestem krokodyl nilowy i nazywam się Gustaw". Taki napis widniał na drewnianej skrzyni, którą znaleziono przed bramą warszawskiego ogrodu zoologicznego. W środku skrzyni owiniętej papierem znajdował się młody, metrowy krokodyl. Z zapisu monitoringu wynika, że gada przywieziono samochodem, a pod bramę podrzucił go mężczyzna. Teraz szuka go policja.

Andrzej Kruszewicz, dyrektor zoo powiedział reporterowi RMF FM Mariuszowi Piekarskiemu, że Gustaw nie może zamieszkać w ogrodzie, bo nie ma dla niego miejsca. Dlatego nadawcę Gustawa musi odszukać policja.
To nie koniec przygód w warszawskim ogrodzie zoologicznym - dziś trafił tam też młody wąż boa. Został znaleziony w Parku Praskim blisko zoo. Leżał zwinięty w porzuconej damskiej torebce."

Więcej:http://www.rmf24.pl/news-ktos-podrzucil-krokodyla-przed-brame-warszawskiego-zoo,nId,357828

Dziwne to.

 
1 , 2
Tagi
Loading