RSS
środa, 30 sierpnia 2017
Oświadczył się przy papieżu. Dziwne to.

W obecności papieża Franciszka młody parlamentarzysta z Wenezueli poprosił swoją ukochaną o rękę. Podczas papieskiej audiencji deputowany przykląkł przed kobietą i zapytał czy zostanie jego żoną.


​W obecności papieża Franciszka młody parlamentarzysta z Wenezueli poprosił swoją ukochaną o rękę. Podczas papieskiej audiencji deputowany przykląkł przed kobietą i zapytał czy zostanie jego żoną. Do tych zaskakujących oświadczyn doszło w niedzielę, gdy Franciszek spotkał się z uczestnikami konferencji Międzynarodowej Sieci Katolickich Prawodawców (International Catholic Legislators Network). Dopiero po dwóch dnia media opublikowały zdjęcia sceny, jakiej - jak zauważają- prawdopodobnie nigdy wcześniej nie widziano w Watykanie.Podczas zamkniętej audiencji dla około 80 katolickich parlamentarzystów z całego świata w Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego do papieża podszedł z ukochaną wenezuelski polityk Dario Ramirez. Protokół przewidywał podanie ręki Franciszkowi.
Parlamentarzysta w obecności papieża ukląkł przed kobietą o imieniu Maryangel i wręczając jej pierścionek zapytał, czy wyjdzie za niego. Na fotografii widać jego szczęśliwą wybrankę, stojącego obok zaskoczonego i zadowolonego papieża a także uśmiechniętego arcybiskupa Wiednia kardynała Christopha Schoenborna.
Maryangel ze łzami w oczach przyjęła oświadczyny a Franciszek pobłogosławił narzeczonych. Uczestnicy spotkania zdumieni tym nieprzewidzianym wydarzeniem zaczęli bić brawo. 

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-watykan-zaskakujace-oswiadczyny-w-obecnosci-papieza,nId,2434399

Mistrz selfie zatrzymany. Wszystko dzięki mieszkańcom Poznania. Dziwne to.

 

Więcej: demotywatory.pl

piątek, 18 sierpnia 2017
Zginął, gdy próbował wypełnić wolę zmarłego ojca. Dziwne to.

59-letni Robert Louis, który w niedzielę wypłynął wraz z sześcioma żałobnikami na wody Jeziora Górnego w stanie Michigan, aby wypełnić wolę swego zmarłego przez dwoma tygodniami ojca i rozsypać tam jego prochy, utonął podczas ceremonii. Mężczyzna wypadł z łodzi.
Popłynął łodzią, by rozsypać prochy ojca nad jeziorem i sam utonął.

Ciało Roberta Louisa, który od wielu lat zajmował się cierpiącym na chorobę Alzheimera ojcem, a po jego śmierci postanowił ściśle wypełnić testament, zostało znalezione we wtorek.Pozostałych sześciu rozbitków z objawami hipotermii udało się wyłowić zaraz po wypadku - podała policja stanu Michigan.
Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w niedzielę, gdy łódź ostro skręciła. Wszystkie osoby będące na pokładzie znalazły się za burtą. Z tego, co udało się ustalić, Louis próbował pochwycić kraj łodzi, ale albo nie umiał pływać, albo też był poważnie ranny, bo mu się to nie udało - ocenił przedstawiciel policji A.J. Schirschmidt.
Losy urny z połową prochów ojca Roberta Louisa (druga część została bowiem złożona w grobowcu, gdzie spoczywa ciało jego matki) nie są znane. Najprawdopodobniej znajduje się ona w Jeziorze Górnym - największym i najbardziej wysuniętym na północ spośród pięciu Wielkich Jezior Ameryki Północnej. 

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-zginal-gdy-probowal-wypelnic-wole-zmarlego-ojca,nId,2429589#

Tagi
Loading