RSS
czwartek, 30 czerwca 2011
Dziwny ten Amerykanin. Kilka razy trafił go piorun i nadal żyje

"58-letni Amerykanin Melvin Roberts z miasteczka Seneca w stanie Południowa Karolina sześć razy został trafiony przez piorun. Po raz ostatni kilka dni temu, kiedy po koszeniu trawy chował kosiarkę przed nadciągającą burzą.

Nieprzytomnego Robertsa znaleźli sąsiedzi i przewieźli go do szpitala. Tam szybko doszedł do siebie i o swoich "przygodach" z piorunami opowiedział dziennikarzowi lokalnej rozgłośni radiowej WYFF4.
Roberts nie potrafi wytłumaczyć faktu, dlaczego wciąż żyje. Przyznaje jednak, że uderzenia, także to ostatnie, pozostawiły na jego ciele trwałe ślady w postaci blizn, a także spowodowały pewne problemy ze zdrowiem.
Amerykanin porównuje uderzenia piorunów do swego życia rodzinnego. Byłem pięć razy żonaty, pięć razy też trafiła mnie błyskawica - mówi.
Mężczyzna zastanawia się, skąd w nim taka siła przyciągania do siebie błyskawic. Nie wydaje mi się, że powinienem bać się piorunów, ale chyba muszę się nauczyć większego respektu dla nich - dodał."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-to-sie-nazywa-miec-szczescie-amerykanin-przezyl-kilka,nId,347767

Dziwny ten Amerykanin

Tagi: piorun USA
07:30, radioalert
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 czerwca 2011
Dziwne to. Okradali ludzi metodą na walizkę.

Jako "nowatorskie" metody hiszpańska policja określiła działania dwóch Polaków oskarżonych o okradanie turystów podróżujących autobusem. Jeden z mężczyzn chował się w walizce, którą jego wspólnik chował w bagażniku. W czasie podróży wychodził z ukrycia i okradał bagaże pasażerów.
Zatrzymani przez hiszpańską policję to 29-letni Krzysztof Grzegorz M. i 31-letni Jarosław K. Jeden z mężczyzn kupował na lotnisku w Gironie bilet autobusowy do Barcelony, a następnie kładł do obszernego bagażnika autobusowego swoją dużych rozmiarów walizkę, obok walizek innych pasażerów. W walizce ukrywał się wspólnik.
Policja ze zdumieniem stwierdziła, ze Polak, mierzący 1,78 m wciskał się do walizki o wielkości 90 X 50 cm.

Zdumiewający widok

Podczas 1,5 - godzinnej podróży do Barcelony, mężczyzna wychodził z walizki, za pomocą ostrego narzędzia otwierał bagaże innych pasażerów i okradał je z wartościowych przedmiotów, które ukrywał w przygotowanej torbie. Wnętrze bagażnika oświetlał latarką górniczą. Podczas podróży kontaktował się przez telefon komórkowy ze swoim kolegą, jadącym autobusem jako turysta.

Po dotarciu do Barcelony, wspólnik wyjmował walizkę z bagażnika ze schowanym wewnątrz kolegą i skradzionymi przedmiotami i szybko się oddalał. Obaj dokonywali w ten sposób kradzieży przez wiele tygodni, aż jeden z pasażerów poinformował policję o "podejrzanej walizce".

Kiedy policjant otworzył bagaż, jego oczom ukazał się zdumiewający widok: wciśnięty wewnątrz mężczyzna z latarką na głowie i telefonem komórkowym w dłoni.

Zatrzymano także drugiego Polaka, który znajdował się w autobusie.

Teraz policja poszukuje okradzionych osób, które nawet nie wiedzą, gdzie i jak utraciły różne wartościowe przedmioty - laptopy, GPS-y, telefony komórkowe i inne."

Więcej: http://www.tvn24.pl/12691,1706029,0,1,polak-chowal-sie-w-walizce-i-kradl,wiadomosc.html

Dziny ten Chińczyk. Zasztyletował kobietę, którą potrącił samochodem. Teraz czego go kara śmierci

"Kara śmierci wykonana przez pluton egzekucyjny. Tak los spotkał 21-letniego chińskiego studenta muzyki. Jego sprawa poruszyła Chiny. Mężczyzna zasztyletował bowiem kobietę, którą lekko potrącił samochodem. Bał się, że będzie sprawiać mu problemy.
21-latkowi nie pomogło nawet to, że sam zgłosił się na policję w towarzystwie rodziców cztery dni po dokonaniu zbrodni. Po pół roku dochodzenia i procesu, usłyszał wyrok: kara śmierci.

Student potrącił 26-letnią kobietę, która jechała na rowerze. Nie stało się jej jednak nic poważnego, była jedynie poobijana. Mężczyzna obawiał się jednak, że będzie ona starała się uzyskać rekompensatę i będzie stwarzała problemy. Zasztyletował ją więc na miejscu wypadku i uciekł.

Sprawa mordercy wywołała żywą dyskusję w Chinach o moralności nowej generacji Chińczyków. 21-latek był bowiem synem relatywnie bogatych rodziców, którzy należą do chińskiej klasy średniej. Ich dzieci są nazywane "bogatą drugą generacją", odpowiednik tego, co w Polsce określa się jako "bananowa młodzież".

Sąd Najwyższy, w którym zapadł ostateczny wyrok w sprawie 21-latka, jego czyn określił jako "wstrętny". "Wielkopańskie" zachowania młodych Chińczyków z klasy średniej budzą niechęć znacznej części społeczeństwa i władz.

Być może to właśnie pochodzenie mordercy przesądziło o tym, że apelacje od wyroku śmierci nie przyniosły rezultatu. Pomimo okazanej skruchy 21-latek nie uniknął najwyższej kary."

Więcej: http://www.tvn24.pl/-1,1705947,0,1,zabil-z-powodu-stluczki-trafil-przed-pluton,wiadomosc.html

Dziwny ten chiński student.

czwartek, 02 czerwca 2011
Dziwne to. Nie pozwolili polatać szczurom samolotem?

"Pięć małych szczurów znaleziono na pokładzie samolotu pasażerskiego linii Qantas, tuż przed wejściem pasażerów na pokład. Maszyna miała lecieć z Sydney do Brisbane. "Sprawdzamy, jak szczury dostały się do środka u" - powiedziała rzeczniczka australijskich linii.Gryzonie znaleziono w szafce ze sprzętem medycznym. Boeinga 767 wycofano na prawie 40 godzin do hangaru na dokładną kontrolę. Stacja radiowa ABC twierdzi, że szczury mógł wnieść na pokład ktoś z załogi. Takie sugestie odrzucają szefowie linii Qantas."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-szczury-zatrzymaly-samolot-w-australii,nId,343313

Dziwne te linie lotnicze.

środa, 01 czerwca 2011
Dziwni ci mieszkańcy Lipnicy Małej. Znajdują satysfakcję w męczeniu zwierząt

"Sąd Okręgowy w Nowym Sączu utrzymał we wtorek kary za bestialskie zabicie pół roku temu w Lipnicy Małej psa rasy Husky. Jeden z oskarżonych ma iść za kraty na rok, dwaj - na 10 miesięcy. Czy jednak pójdą? Nie jest to do końca oczywiste. Coraz bardziej oczywiste staje się jednak to, że przestępstwo, którego dokonali w tej małej wsi na Orawie, jest wierzchołkiem góry lodowej.Pół roku temu trzech mężczyzn ciągnęło zwierzę przywiązane linką holowniczą do samochodu tak długo, aż urwali psu głowę. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu.
- Mamy do czynienia ze znęcaniem się nad członkami rodziny, ze znęcaniem się nad dziećmi. Kary, które są orzeczone wobec sprawców tych przestępstw, są karami w zawieszeniu, więc również w tym przypadku kara powinna być karą z warunkowym zawieszeniem jej wykonania - próbowali przekonywać sąd obrońcy oskarżonych.Sąd się z tym nie zgodził i kary nie zawiesił.
- Na tle takich kuriozalnych umorzeń ten wyrok jest wyrokiem ważnym. Natomiast mam nadzieję, że takich wyroków będzie coraz więcej, bo tych przestępstw przeciwko zwierzętom jest ujawnianych coraz więcej - mówi Dorota Dąbrowska z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Pan Jacek, brat jednego ze skazanych, który jest już w więzieniu za inne przestępstwa, na pytanie, czy po tym wyroku na wsi coś się zmieni i ludzie będą lepiej traktować zwierzęta, odpowiada: - O czym pani mówi? Tutaj ludzie normalnie wieszają psy. To jeden przypadek na milion, z którego zrobiliście furorę.
Bo tu właściciel nie jest po prostu panem psa. Jest panem jego życia i śmierci.- Komuś nie trzeba psa, to nie płaci za weterynarza. Bierze linkę i idzie z nim do lasu - mówi pan Jacek zaznaczając jednak, że swoich psów w ten sposób by się nie pozbył.
Wizyta w Lipnicy Małej pokazuje, że pozostali skazani do więzienia się nie spieszą. Jeden z nich po ogłoszeniu wyroku wciąż beztrosko jeździł na rowerze i najwyraźniej nie czuł skruchy. Wręcz przeciwnie. Na wsi mówi się, choć nie do kamery, że ten, co wiązał psu na szyi pętle i ten co prowadził samochód, a teraz rower, do więzienia nie pójdą. Będą odraczać, symulować i lawirować.
Wielu mieszkańców Lipnicy Małej ubolewa jednak nad tym, co się dzieje.- To jest bardzo przykre. Kto jest temu winny? Nie wiem - mówi jedna z mieszkanek wsi.
Ksiądz na kazaniu upominał, by zwierząt nie dręczyć, ale może na wyobraźnię zadziałałyby wyższe kary? Dziś za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem grożą dwa lata więzienia. W ustawie, której projekt jest już w sejmie, trzy.- Przypadek, o jakim mówimy, przy nowym prawie byłby na pewno o wiele rygorystycznie potraktowany przez wymiar sprawiedliwości - uważa Paweł Suski z PO, współtwórca nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt."

Więcej: http://www.tvn24.pl/-1,1705130,0,1,tutaj-ludzie-normalnie-wieszaja-psy,wiadomosc.html

Dziwne to. Jak można znajdować satysfakcję w męczeniu zwierząt?

Dziwni ci Niemcy. Chodzą nago po górach?

"Sezon naturystycznych wędrówek oficjalnie otwarty. Przedstawiciele niemieckiego klubu miłośników nagiej turystyki zrzucili ubrania i ruszyli na szlak w górach Harz.
Harz dla naturystów stał się jednym z punktów obowiązkowych sezonu ogórkowego. Rok temu w pobliżu miejscowości Wippra powstał dla nich pierwszy szlak górski, którego trasa liczy niecałe 6 kilometrów. - Rozbieraj się i maszeruj – zachęcają organizatorzy rajdu.
Uwaga! Golasy!
Twórcy „nagiego szlaku” pomyśleli także o tych, którzy nie mają ochoty spotkać na swej trasie turysty w „stroju Adama”. Dlatego przy wejściu na szlak zamiast ostrzeżenia przed niedźwiedziami, przestrzegają przed nieodzianymi piechurami."

Więcej: http://www.tvn24.pl/-1,1705106,0,1,nadzy-niemcy-zdobywaja-gorskie-szczyty,wiadomosc.html

Dziwni ci Niemcy.

07:37, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Tagi
Loading