RSS
wtorek, 30 maja 2017
Był poszukiwany listami gończymi. Prosił sprzedawcę o telefon na policję. Dziwne to.

 

Nietypowa prośba pewnego klienta sklepu nocnego w Świnoujściu. Mężczyzna poprosił sprzedawcę, by zadzwonił na policję. 27-latek był poszukiwany dwoma listami gończymi i nie chciał się już dłużej ukrywać. 27-latek trafił już do zakładu karnego/Jacek Skóra /RMF FM27-latek powiedział pracownikowi sklepu, że jest poszukiwany dwoma listami gończymi i chce, aby go aresztowano. Pracownik sklepu zadzwonił do dyżurnego policji w Świnoujściu i przekazał mu nietypową prośbę.Policjanci po przyjeździe na miejsce potwierdzili, że mieszkaniec odległego o około 100 kilometrów Świdwina jest poszukiwany listami gończymi za kradzieże.
Podczas rozmowy z funkcjonariuszami mężczyzna powiedział, że ma już dość ukrywania się, chce odbyć karę i poukładać sobie życie. Trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe kilkanaście miesięcy.

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-mam-dosc-ukrywania-sie-poszukiwany-listami-gonczymi-poprosil,nId,2399747

14:14, radioalert
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 maja 2017
Urząd Skarbowy chce wiedzieć gdzie i ile wydajesz! Dziwne to.

"Bierzemy udział w światowym trendzie rozluźniania tajemnicy bankowej" - tak wiceminister finansów Paweł Gruza tłumaczy projekt najnowszej ustawy podatkowej. Jego resort chce, żeby banki miały obowiązek codziennego przekazywania dokładnych wyciągów z kont polskich firm prosto do fiskusa.

Oficjalnie pomysł Ministerstwa Finansów ma pomóc w ściganiu oszustów i przynosić budżetowi 4,5 mld złotych rocznie.Pojawiają się jednak głosy sprzeciwu. I płyną one zarówno od organizacji przedsiębiorców, jak i od organizacji broniących praw człowieka.Sam pomysł, by ujawnić skarbówce, co dzieje się na kontach polskich firm, nie budzi wielkich kontrowersji. Problem jednak w tym, że państwo będzie wiedziało także sporo o klientach tych firm.Na tych codziennych wyciągach będzie bowiem czarno na białym: ile każdy z nas kupił kaw w kafejce, ile wydał na bułki w sklepie, ile zapłacił za taksówkę i w jakim sklepie najchętniej robi zakupy. Dla wielu to za dużo, ale nie dla rządu.Trend jest na świecie związany z rozszczelnianiem tajemnicy bankowej - mówi wiceminister finansów Paweł Gruza.Założenie nowej ustawy jest proste. Każda firma zatrudniająca co najmniej 10 pracowników będzie musiała upoważnić bank, by co 24 godzin przekazywał skarbówce wyciąg z firmowego konta. Systemy komputerowe Krajowej Administracji Skarbowej mają na tej podstawie wyszukiwać oszustów.Ministerstwo Finansów zaproponowało, by ustawa weszła w życie już 1 września.

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-fiskus-chce-wiedziec-gdzie-i-ile-wydajesz,nId,2397459

wtorek, 23 maja 2017
Lew morski wciąga do wody dziewczynkę siedzącą na nabrzeżu. Przerażający film. Dziwne to.

 

Do wypadku doszło w porcie w pobliżu kanadyjskiego Vancouver. Do kanału wpłynął lew morski. Wzbudził sensację wśród zwiedzających port. Część osób zaczęła rzucać mu jedzenie. Wtedy zwierzę podpłynęło do nabrzeża. Na brzegu siedziała dziewczynka. Ssak zbliżył się do niej, chwycił ją za sukienkę i wciągnął pod wodę.
Na ratunek dziecku natychmiast rzucił się mężczyzna, najprawdopodobniej członek jej rodziny. Na szczęście udało mu się błyskawicznie wyciągnąć dziecko na powierzchnię. Dziewczynce nic się nie stało.
To ostrzeżenie dla wszystkich zwiedzających - nigdy się tak nie zachowujcie - podkreśla pracownik portu Bob Baziuk. Prof. Andrew Trites z University of British Columbia dodaje natomiast, że takie zachowanie nie jest winą lwa morskiego, lecz ludzi. Moja pierwsza myśl, gdy zobaczyłem to nagrania: jak głupim trzeba być, by nie szanować dzikiej natury. Lwy morskie to ogromne ssaki, to nie zwierzęta cyrkowe, nie są nauczone, by przebywać obok ludzi. Należy trzymać je na dystans - mówi prof. Trites.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-lew-morski-wciaga-do-wody-dziewczynke-siedzaca-na-nabrzezu-p,nId,2396547#

Tagi
Loading