RSS
wtorek, 31 maja 2011
Zbliża się Dzień Dziecka. Nie dawaj dziecku zwierzątka jako zabawki!

"Najpierw były traktowane jak zabawka dla dzieci, a kiedy się znudziły, trafiły do miejskiej fosy we Wrocławiu. Żółwi czerwonolicych jest tam już coraz więcej. Opanowały nie tylko miejski zbiornik, ale też Odrę, gdzie zagrażają polskiemu żołwiowi błotnemu.Kiedy kilka lat temu żółwie czerwonolice były powszechnie dostępne w sklepach zoologicznych, mieszkańcy Wrocławia masowo kupowali je dla swoich dzieci. Gdy gady podrosły i zaczęły sprawiać kłopoty hodowlane, postanowiono się ich pozbyć.
Teraz żółwie można zobaczyć, jak wylegują się w słońcu na brzegu tuż koło gmachu sądu na Podwalu. Jest ich coraz więcej i powoli - głównie w Odrze - zaczynają wypierać polskiego żółwia błotnego tym bardziej, że czerwonolice są bardziej ekspansywne.
Gady te żyją w cieplejszym niż nasz klimacie. Można je spotkać w Ameryce Południowej.
Ich skorupy mogą mieć nawet do 30 centymetrów średnicy. W naszym klimacie, żeby przetrwać zimę, muszą zagrzebać się w mule. W takich warunkach przeżywają jednak tylko najsilniejsze."

Więcej: http://www.tvn24.pl/12690,1705029,0,1,zolwie-opanowaly-miejska-fose,wiadomosc.html

Dziwni ci rodzice, którzy dają dziecom takie prezenty a potem się ich pozbywają w ten sposób.

Dziwne te syjamskie wróblice ze Szczecina. Rozdzieliły się same

"Kilkunastodniowe syjamskie wróblice, które przyszły na świat w Szczecinie, same się rozdzieliły. Podczas szamotaniny między ptaszkami pękł fałd skórny którym były złączone, od nogi przez pachwinę aż do pleców.

Jedna z wróblic wyszła z tego bez szwanku. Druga ma natomiast naderwaną nogę. Najpewniej nie odzyska pełnej sprawności.Wróble pozostaną na stałe w ptasim azylu."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-syjamskie-wroble-ze-szczecina-same-sie-rozdzielily,nId,342957

Dziwne te syjamskie wróble.

Jeszcze więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-w-szczecinie-przyszly-na-swiat-syjamskie-wroble,nId,342171

11:26, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Dziwny ten Sean Kingston nagrywał z Bieberem a nie umie jeździć wodnym skuterem.

"Popularny piosenkarz Sean Kingston przebywa na oddziale intensywnej terapii po poważnym wypadku. 21-latek uderzył w filar mostu płynąc z dużą prędkością skuterem wodnym. W wypadku ranna została także towarzysząca mu dziewczyna. Nie poinformowano o tym, jakie obrażenia odnieśli.Po całonocnych wysiłkach medyków udało się ustabilizować stan zdrowia piosenkarza. We wtorek nad ranem przeniesiono go z oddziału zabiegowego na intensywną terapię. - Rodzina Seana dziękuje wszystkim za modlitwę i wsparcie w tym trudnym czasie - napisano w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez Epic Records.
Wypadek Kingstona miał miejsce w niedzielę wieczorem czasu lokalnego w Miami na Florydzie. Skuter, którym płynęła para, uderzył w filar Palm Island Bridge. Piosenkarz i dziewczyna zostali wyłowieni z wody przez załogę przepływającej łodzi.
Kingston stał się bardzo znany w 2007 roku za sprawą przeboju "Beautiful Girls", który przez cztery tygodnie okupował pierwsze miejsce list przebojów w USA i Wielkiej Brytanii.
Ranny piosenkarz współpracował też z idolem nastolatek Justinem Bieberem przy stworzeniu "Eenie Meenie." Kanadyjczyk zamieścił na Twitterze wpis, w którym zapewnił, iż modli się za Kingstona, który jest prawdziwym przyjacielem i "big bro"."

Więcej: http://www.tvn24.pl/-1,1705020,0,1,sean-kingston-na-intensywnej-terapii,wiadomosc.html

Dziwny ten Sean Kingston i Bieber też.

Dziwny ten urzędnik ze Słupska

"Zamknij mordę ty spasiona świnio - takimi słowami miał zwrócić się do jednego z petentów pracownik wydziału finansowego urzędu miejskiego w Słupsku. Poszło o wezwania do zapłaty za niewykupione bilety w strefie parkowania w Słupsku. Urząd przeprasza, a poszkodowany zapowiada: - Nie zostawię tej sprawy. Zdarzenie opisuje poniedziałkowy "Głos Pomorza".Mężczyzna jakiś czas temu dostał z urzędu wezwanie do zapłaty zaległości w wysokości 500 zł. Gdy odebrał wiadomość, sprawę postanowił wyjaśnić osobiście w urzędzie. – Chciałem się tylko dowiedzieć kiedy i gdzie wystawiono mi te wszystkie wezwania do zapłaty, bo nie miałem pojęcia, że przez lata aż tyle się tego nazbierało. Liczyłem na to, że urzędnicy jeszcze raz wszystko sprawdzą, a ja się upewnię, że nie doszło do pomyłki - przekonuje mężczyzna.
I przyznaje, że był zdenerwowany całą sprawą, ale nie nikogo nie wyzywał i nie obrażał. Tym bardziej zaskoczyła go reakcja urzędnika.
Jak pisze gazeta, w pierwszej chwili wszystko wydawało się zmierzać do szczęśliwego końca. Po paru próbach mężczyzna uzyskał pomoc jednej z urzędniczek, wyjaśnił sprawę i chciał wychodzić z urzędu. Jednak w tym momencie do "akcji" wkroczył" pracownik z sąsiedniego pokoju.
– Od razu do mnie podszedł, zaczął krzyczeć i rzucać wyzwiskami. Szczególnie utkwiło mi w pamięci, jak powiedział do mnie "Zamknij mordę ty spasiona świnio". Też mu się odgryzłem paroma ciętymi słowami. Nie dałem mu się jednak sprowokować do żadnych rękoczynów, a jestem pewien, że do tego zmierzał - wspomina mężczyzna.
I dodaje, że "nie lubi donosić na innych, ale tego nie odpuści". - W tym kraju brakuje normalności, a wielu urzędników jest do wymiany. Takie rzeczy trzeba napiętnować, to może jest jeszcze szansa, że coś się w tym kraju w końcu zmieni - podkreśla.
Był incydent
Choć dyrektor wydziału finansowego słupskiego ratusza przyznaje, że w urzędzie doszło do incydentu, to zaznacza, że nie był jego świadkiem i nie wie, co dokładnie się stało. – Rozmawiałem najpierw z petentem, a potem z naszym urzędnikiem. Mogę tylko powiedzieć, że przeprowadziłem z naszym pracownikiem rozmowę dyscyplinującą, a z tego spotkania sporządzono notatkę – tłumaczy Tomasz Franciszkiewicz.
I dodaje, że z jego informacji wynika, że petent "był dość nerwowy i mówił podniesionym głosem". - Nie zmienia to jednak faktu, że jest on naszym klientem i należy mu się odpowiednie traktowanie. Z kolei urzędnik nie może dać się ponieść emocjom. Niestety, w tym przypadku emocje wzięły górę - powiedział Franciszkiewicz.
Jego zdaniem wszystko zostało już z poszkodowanym petentem wyjaśnione. - Rozstaliśmy się w zgodzie, nie miał już żadnych uwag - podkreśla dyrektor. O konsekwencjach w stosunku do urzędnika nie chciał się wypowiedzieć."

Więcej: http://www.tvn24.pl/-1,1704941,0,1,urzednik-do-petenta-ty-spasiona-swinio,wiadomosc.html

Dziny ten urzędnik.

Dziwni Ci Francuzi. Robią gmach który kształtem przypominać będzie trunek wlewany do karafki

"W gmachu, który kształtem przypominać będzie szlachetny trunek wlewany do karafki, stworzone zostanie m.in. multimedialne muzeum poświęcone światowej historii i różnym rodzajom wina, sala degustacji i bar z panoramicznym widokiem na winnice. Turystyczne i kulturalne Centrum Wina ma przyciągać pół miliona zwiedzających rocznie.

Wielkie centrum wina o powierzchni ponad dziesięciu tysięcy metrów kwadratowych powstanie z inicjatywy szefa francuskiego dyplomacji, który jest jednocześnie merem Bordeaux.Budowa centrum będzie kosztowała ponad 50 milionów euro, ale Alain Juppe ma nadzieje, że dzięki niemu Bordeaux stanie się jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów francuskich miast.Decyzję o budowie gmachu o awangardowym kształcie nad brzegiem Garonny podjęła dzisiaj rada miejska.Dekoracja muzeum przypominać ma las dziewięciometrowych butelek. Sala degustacyjna i bar, w którym serwowane będą najlepsze trunki ze sławnego francuskiego regionu, znajdować się będą pod kopułą o wysokości 50 metrów.Za samo wejście do luksusowej "świątyni wina", która otwarta ma zostać za trzy lata, trzeba będzie jednak zapłacić prawie 20 euro."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-gigantyczna-swiatynia-wina-powstanie-w-bordeuax,nId,342883

Dziwni Ci Francuzi.

Tagi: Francja wino
08:01, radioalert
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 maja 2011
Dziwna ta Oprahy Winfrey. Po 25 latach zakończyła swój program

"Oprah Winfrey, amerykańska królowa talk-show, po 25 latach zakończyła emisję słynnego programu "The Oprah Winfrey Show". Ostatni odcinek nadano wczoraj. "Nie żegnam się, tylko mówię do zobaczenia" - powiedziała w swym ostatnim talk-show słynna dziennikarka, jedna z najbogatszych i najbardziej wpływowych kobiet na świecie.
W odróżnieniu od programu z udziałem największych hollywodzkich gwiazd, nagranego tydzień wcześniej z udziałem 13 tys. osób w hali United Center w Chicago, tym razem nie było zaproszonych gości, na scenie była sama Oprah Winfrey i publiczność na widowni. Były owacje na stojąco, łzy i uściski.Nie znajduję słów, by opisać tę chwilę - mówiła wzruszona Winfrey do widzów, którym, jak wielokrotnie podkreślała podczas programu, chce podziękować za ostatnie 25 lat.W ostatnim odcinku "The Oprah Winfrey Show" wyemitowanym wczoraj, a nagranym dzień wcześniej w studio Harpo Productions w Chicago, gospodyni programu wspominała jego początki.Winfrey podkreślała, że zawsze najważniejsza była dla niej publiczność i jej reakcje. Stwierdziła, że to dzięki ludziom, którzy pojawiali się na widowni w jej telewizyjnym studiu, nigdy, w ciągu ostatnich 25 lat, nie opuściła ani jednego nagrania programu.Kiedy zaczynałam (...) Była to dla mnie praca, ale to się bardzo szybko zmieniło, zrozumiałam, że jest to coś więcej niż praca (...) Czasami byłam nauczycielem, ale czasami to ja się od Was uczyłam - powiedziała Winfrey.Podziękowała również ekipie pracującej przy produkcji "The Oprah Winfrey Show". W ostatnich minutach pożegnalnego odcinka można było zobaczyć dziennikarkę całującą swojego długoletniego partnera życiowego Stedmana Grahama, który siedział na widowni. Ostatni kadr programu przedstawiał Oprah Winfrey i jej psa, cocker spaniela, Sadie.Jak podsumowują amerykańskie media w ciągu 25 sezonów w programie "The Oprah Winfrey Show" pojawiło się 30 tys. zaproszonych gości, wśród nich światowi przywódcy i celebryci. Na widowni w sumie zasiadło milion osób, a program z ich udziałem oglądali widzowie w 150 krajach świata.Oprah Winfrey w listopadzie 2009 roku ogłosiła, że po 25 latach w maju tego roku zakończy produkcję "The Oprah Winfrey Show". Talk-show produkowany był w studio Harpo Productions w Chicago. Winfrey przeniosła się do tego miasta w 1984 roku, gdy została dziennikarką prowadzącą program "A.M. Chicago" telewizji WLS (oddział amerykańskiej stacji ABC), który potem przekształcił się w "The Oprah Winfrey Show".Wpływowa dziennikarka żegna się z programem, ale nie z telewizją. Na początku tego roku Oprah Winfrey uruchomiła działalność swojej sieci telewizji kablowej o nazwie OWN (Oprah Winfrey Network)."

Więcej: http://www.rmf24.pl/kultura/news-pozegnanie-z-show-oprahy-winfrey,nId,342117

Dziwna ta Oprahy Winfrey

środa, 25 maja 2011
To chyba jednak nie jest dziwne. Zabrali Hitlerowi honorowe obywatelstwo Amstetten

"Miasto Amstetten w Dolnej Austrii w 66 lat po wojnie odebrało wreszcie status honorowego mieszkańca Adolfowi Hitlerowi. Decyzję podjęła rady gminy i burmistrz. Sprawę tę omawiano już w Amstetten przed laty. Wyrażana była wtedy opinia, że status honorowego obywatelstwa automatycznie wygasa wraz ze śmiercią danej osoby - powiedział burmistrz Herbert Katzengruber.Honorowym mieszkańcem Amstetten Hitler został w 1938 roku. Rok wcześniej odwiedził to miasto.Władze Amstetten zdecydowały się wrócić teraz do tej sprawy w związku z przygotowaniami do obchodów 900-lecia miasta i zakończyć ją raz na zawsze.Austriackie media zwracają uwagę, że odmienną interpretację stosują władze gminy Waidhofen an der Ybbs, która uhonorowała kiedyś Hitlera podobnie jak Amstetten. Uznano, że status honorowego mieszkańca wygasł wraz ze śmiercią Hitlera i odbieranie go teraz nie miałoby podstaw prawnych.Wiele austriackich miejscowości miało Hitlera wśród swych honorowych mieszkańców, ale też większość odebrała mu ten status, gdy skończyła się wojna."

Dziwne to, że tak długo to trwało. Aż 66 lat.

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-hitler-stracil-status-honorowego-mieszkanca-amstetten,nId,341877

10:28, radioalert
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 maja 2011
Dziwni ci Amerykanie. Wyścigują się na kosiarkach do trawy

"W Stanach Zjednoczonych rozpoczął się sezon wyścigów na kosiarkach. Uczestnicy zawodów walczą o tytuł króla...trawników.Zawodnicy, którzy wezmą udział w zawodach będą się ścigać na maszynach, które tylko pozornie są nieprzystosowane do dużych prędkości.
Przed uczestnikami 140 wyścigów, które odbędą się w 37 stanach."

Więcej: http://www.tvn24.pl/-1,1704151,0,1,na-kosiarkach-walcza-o-tytul-krola-trawnikow,wiadomosc.html

Dziwny ten Obama. Wisiał sobie w limuzynie w Dublinie

"Wizyty prezydentów USA są niezwykle szczegółowo przygotowywane. Ochrona szefa supermocarstwa drobiazgowo bada miejsca, w których pojawi się ich przełożony. Tym razem jednak agenci Secret Service najwyraźniej pokpili sprawę. Potężna pancerna limuzyna Baracka Obamy zawisła na betonowym progu w wyjeździe z bramy ambasady USA w Dublinie.Specjalnie produkowana przez Cadillaca limuzyna prezydenta USA ma przydomek "Bestia". Swoją groźną nazwę zawdzięcza między innymi silnemu opancerzeniu (miejscami ponad 10 centymetrów grubości) i bardzo grubym pancernym szybom (które w znacznym stopniu ograniczają dostęp naturalnego światła do środka, zastosowano więc dodatkowe oświetlenie wnętrza).
Limuzyna jest bardzo ciężka i długa. Połączenie tych parametrów powoduje, że nie wszędzie można nią przejechać, o czym dotkliwie przekonał się prezydent w poniedziałek.

Limuzyna Obamy miała wyjechać z ambasady USA w Dublinie i zawieźć prezydenta do miasta w hrabstwie Offaly, skąd pochodzą jego przodkowie. Już poprzedzający pojazd prezydenta samochód otarł podwoziem o betonowy próg w bramie kompleksu. Limuzyna zdołała jednak przejechać. Bardzo długi i ciężki Cadillac Obamy nie zdołał jednak powtórzyć tego wyczynu. Limuzyna z prezydentem przy głośnym zgrzycie zawisła na betonowym progu.
Pojazd Obamy został szybko odgrodzony od tłumu przez inne samochody prezydenckiej kawalkady. Po nieskutecznych próbach uwolnienia limuzyny, Obama musiał przesiąść się do innego samochodu i w ten sposób wyruszyć dalej.
Pod umieszczonym w internecie nagraniem ukazującym "zawiśnięcie" samochodu prezydenta, natychmiast pojawiły się dziesiątki sarkastycznych komentarzy. "Odporna na rakiety, pociski, eksplozje atomowe, ale unieruchomiona przez beznadziejne irlandzkie drogi", napisał jeden z widzów. "Trzeba było mieć konia w pogotowiu", dodał inny."

Więcej: http://www.tvn24.pl/-1,1704099,0,1,wpadka-ochrony-obamy,wiadomosc.html

Dziwny ten Obama.

piątek, 20 maja 2011
Dziwne to. Wypuścił pytona tygrysiego na trawnik w Zamościu

"Panika w Zamościu- wszystko z powodu prawie 3-metrowego węża. Właściciel wypuścił go na spacer na jeden z miejskich trawników. Pyton tygrysi wywołał ogromne poruszenie wśród mieszkańców, którzy powiadomili policję.
Funkcjonariusze odnaleźli właściciela, posiadał wszystkie niezbędne dokumenty. Został pouczony, że publiczny trawnik nie jest najlepszym miejsce dla jego pupila."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-pyton-na-spacerze-wywolal-panike-w-zamosciu,nId,341076

Dziwne to. Pytona na trawnik?

 
1 , 2 , 3 , 4
Tagi
Loading