RSS
wtorek, 22 listopada 2016
Fałszywy ksiądz spowiadał w Mielcu. Za pokutę kazał staruszkowi wystukiwać łyżką na kaloryferze melodię z "Ojca Mateusza"

Więcej:sadistic.pl

12:19, radioalert
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 listopada 2016
Roboty zastąpią wózki w supermarkecie? Dziwne to.

W niedalekiej przyszłości w marketach Auchan mogą się pojawić roboty wiernie podążające za osobami robiącymi zakupy. Mechaniczni tragarze zastąpią tradycyjny wózek.REKLAMA
WiiGo to prototypowy autonomiczny robot testowany przez Auchan w jednej z placówek we Francji. Urządzenie ma pomóc przede wszystkim osobom niepełnosprawnym i kobietom w ciąży. Zastępuje tradycyjny wózek sklepowy. 


Robot śledzi "właściciela" za pomocą wbudowanej kamery połączonej z systemem identyfikacji. Podąża za nim krok w krok - nie oddali się na więcej niż 1,5 metra. Do swobodnego przejazdu potrzebuje szerokości ok. 90 cm. 

WiiGo jest też w stanie rozpoznać, że znajduje się już w strefie kas. Muszą być one oznaczone specjalnymi symbolami. Robot towarzyszy osobie robiącej zakupy od wejścia do sklepu, aż do momentu jego opuszczenia. 

Auchan nie zdecydował jeszcze, czy wdroży nowatorskie rozwiązanie do swoich marketów. Wiadomo tylko, że poprzednie testy WiiGo, które miały miejsce w Portugalii, zakończyły się pozytywną reakcją konsumentów. Barierą mogą być koszty - prototyp kosztuje kilka tysięcy euro - wyjaśnia serwis International Supermarket News.
Potrzebne testy
Autonomiczne roboty zaczynają być wykorzystywane w obiektach użyteczności publicznej. W USA w centrach handlowych pojawiają się już urządzenia o nazwie K5. Ich zadaniem jest patrolowanie terenu. Wyposażone w czujniki ruchu i kamery są w stanie raportować o zagrożeniach i ominąć przeszkody. Zdarzyło się jednak, że e-ochroniarz przypadkowo potrącił małe dziecko. Dlatego Auchan z pewnością będzie chciał przetestować wszelkie aspekty funkcjonowania robota nim zdecyduje się na jego powszechne wprowadzenie. Bez wątpienia pomysł firmy jest kolejnym krokiem ku temu, by uczynić technologię użyteczną człowiekowi.

Więcej:gazeta.pl

10:09, radioalert
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 listopada 2016
Kupujesz stare auto zagraniczne? Możesz zapłacić a to kosmiczną akcyzę! Dziwne to.

Nie mamy dobrych wiadomości dla wszystkich, którzy myślą o zakupie używanego samochodu. Minister finansów po raz kolejny przyjrzał się propozycji zmian w podatku akcyzowym i zaproponował nowe stawki. Niestety, jeszcze wyższe od poprzednich. W skrajnych przypadkach są one astronomiczne, bo sięgają pół miliona złotych.Nowa akcyza na samochody podniesie cenę używanych.
Od stycznia nowe zasady rejestracji samochodów.Jak wynika z tabeli, którą otrzymaliśmy podczas posiedzenia trzech senackich komisji: Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, Komisji Ustawodawczej i Komisji Infrastruktury, jeśli kupisz auto starsze niż z rocznika 2004 z silnikiem pow. 3999 cm3, stawka akcyzy wyniesie - uwaga! - 560 tys. zł.Dla samochodów starszych niż 12 lat z mniejszym silnikiem o pojemności między 2000 a 2499 cm3 czyli np. Mercedes E 220 (W211) z 2003 roku lub Mitsubishi Outlander 2,4 l stawka wyniesie 20 tys. zł. Dla pojemności poniżej 1,2 l, czyli np. Toyoty Yaris 1,0 l z 2003 aż 4 tys. zł.Stawki zaproponowane przez Ministerstwo Finansów publikujemy w tabeli poniżej:


Do zaproponowanych stawek ministerstwo proponuje doliczać współczynnik deprecjacji rozpisany w osobnej tabeli. Wartość współczynnika zależy od daty produkcji auta i zmienia się co kilka miesięcy. Zaczyna się od 2 miesięcy i skokowo rośnie, 3-4 miesiące, 5-6 miesięcy, 7-12, 13-24 itd. Im auto starsze, tym współczynnik wyższy.Współczynnik deprecjacji ma znacznie zmniejszyć wartość akcyzy. Nie podano jednak, jak akcyza będzie obliczana. Jeśli przyjmiemy prosty rachunek matematyczny, dla pierwszego przykładu (samochód z silnikiem pow. 3999 cm3 starszy niż 12 lat) i pomniejszymy akcyzę o współczynnik deprecjacji równy 0,87, akcyza wyniesie 487 200 zł., dla Mercedesa E 200 - 17 400 zł, a dla Toyoty Yaris - 3480 zł.
   Przypomnijmy, że dzisiaj obowiązują dwie stawki akcyzy - 3,1 proc. i 18,6 proc. Naliczana jest ona od wartości samochodu. Dla pojazdów z silnikami o pojemności do 2,0 l wynosi 3,1 proc. wartości auta, w przypadku pojazdów z większymi silnikami - 18,6 proc. Z inicjatywy grupy senatorów do komisji wpłynął projekt obniżenia wyższej stawki do około 5 proc. Sprawie przyjrzało się ministerstwo i zaproponowało szersze zmiany.Zgodnie z pierwszym pomysłem rządu w 2017 roku, system miała zastąpić tabela stałych opłat zależnych nie tylko od pojemności silnika, ale też od wieku samochodu. Najwięcej mieli zyskać ci, którzy zdecydują się na stosunkowo nowy samochód. I to rozwiązanie wydawało się rozsądne, choć stawki i tak były wysokie, szczególnie dla aut starszych. Nowy pomysł jest jeszcze bardziej niekorzystny dla samochodów starych.Głosowanie w komisjach senackich zaplanowano na 29 listopada.


AKCJA SPOŁECZNA "TAŃSZAKACYZA.PL"W międzyczasie pojawiła się społeczna inicjatywa na rzecz obniżenia akcyzy. Na stronie www.tańszakacyza.pl można poprzeć postulat zmniejszenia stawki podatku z 18,6 proc. na 8 proc. dla pojazdów o pojemności od 2000 cm3 oraz usystematyzowania znaczenia i ujednolicenia interpretacji określenia "pojazd ciężarowy" w ustawie podstawowej i ustawach powiązanych oraz w przepisach wykonawczych.Z szacunkowych obliczeń pomysłodawców akcji wynika, że w skali kraju zaległości z powodu nieopłaconego podatku akcyzowego od pojazdu ciężarowego wynoszą ok. 480 000 000 zł. Odzyskanie tych pieniędzy, jak twierdzą, nie jest możliwe. Liczą, że uda się odzyskać 5 – 7 proc., co da kwotę ok. 24 mln – 33 mln zł. 


Więcej: Juliusz Szalek, Wirtualna Polska

poniedziałek, 31 października 2016
Jak nie spłonąć na cmentarzu? Dziwne to.

 

 

Więcej:superexpress

Miniporadnik tabloidu zatytułowany "Jak nie spłonąć na cmentarzu" miał być pomocny czy dowcipny? Z pewnością dał radość wielu internautom, którzy szydzą z "radosnej twórczości" gazety.

"Nawet chwila nieuwagi może spowodować, że odwiedziny na grobach najbliższych zamienią się w dramat. Ubrani w eleganckie długie płaszcze albo futra możemy zaczepić o znicz i tragedia gotowa.." - czytamy w SE. 
Artykuł ilustruje sesja z modelką, która prezentuje jak powinno się zapalać znicze. "Niebezpieczeństwa można uniknąć stosując się do kilku prostych rad" przekonuje dziewczyna, wspominając własną przygodę "kiedy sama omal nie spłonęła od znicza".
Wstrząsający materiał o niebezpieczeństwach czających się na cmentarzu podbija internet. I już pretenduje do klasyki gatunku popularnego "Superaka". Ale nie zawsze "SE" jest taki dowcipny. Pisaliśmy m.in o oburzającej sondzie na temat śmierci mamy Janusza Palikota, przeprowadzonej przez gazetę.

Więcej:http://natemat.pl/193389,super-express-obiektem-kpin-internutow-za-poradnik-o-tym-jak-nie-splonac-na-cmentarzu

wtorek, 25 października 2016
Kiedy widzą jej plakietkę z imieniem zaczynają komentować, że jest ono niestosowne. Dziwne to.

Zanim pojawiła się ISIS, ekstremistyczna grupa odpowiedzialna za najbardziej bestialskie ataki i mordy ostatnich lat, na świecie była już Isis: dziś 11-letnia dziewczynka z Kent, której mama wybrała to imię na cześć Izydy, po angielsku Isis, egipskiej bogini płodności, magii i rodzicielstwa. – Byłam z tego imienia naprawdę dumna – twierdzi Isis Hales. A teraz? – Ja tylko… – dziewczynka milknie, a do rozmowy włącza się jej mama, Lucy. – Chciałaś zmienić imię, prawda? – pyta córkę. – Taaa – odpowiada cicho Isis. – To było jakieś cztery miesiące temu.
W miarę, jak ISIS opanowywało duże połacie Syrii oraz Iraku i brało na siebie odpowiedzialność za ataki terrorystyczne na całym świecie, Isis coraz bardziej dokuczano w szkole. W ciągu kilku lat jej imię przeszło z kategorii: "śliczne i niezwykłe" do bycia synonimem brutalnego ekstremizmu. (…) Być może mówimy o jednej z mniej istotnych i widocznych konsekwencji wzrostu znaczenia tej terrorystycznej grupy oraz rosnącej popularności określania tzw. Państwa Islamskiego jako ISIS, jednakże dla kobiet i dziewcząt, którym przyszło dzielić imię z dogmatyczną siatką dżihadystów, z tego powodu życie zamieniło się w istne piekło.
– Nie doskwiera mi to codziennie – podkreśla Isis – ale sytuacja się nie poprawia. W dniu zakończenia szkoły podstawowej, gdy wszyscy na pożegnanie podpisywaliśmy koszulki, ktoś na mojej napisał "ISIS". Ludzie nazywają mnie terrorystką i pytają, gdzie mam swój karabin. Jest mi naprawdę trudno. Nie chcę już zmieniać swojego imienia, ale chciałabym coś z tym wszystkim zrobić.
Lucy wybrała imię Isis dla swojej córki z określonego powodu. – Nie sądziłam, że w ogóle będę mogła mieć dzieci – wyjaśnia. – Próbowaliśmy począć dziecko przez kilka lat. Przeszłam procedurę in vitro, lecz nie powiodła się, i kiedy już przygotowywałam się do drugiej próby, okazało się, że zaszłam w ciążę w sposób naturalny. Isis to Izyda, egipska bogini miłości i płodności. To dlatego moja córka dostała takie imię. Bo była i jest kimś bardzo wyjątkowym.
Żona Ozyrysa i matka Horusa, boga słońca, Izyda należała do najważniejszych bogów Egiptu. Przedstawiana jako kobieta z rozpostartymi skrzydłami na ramionach i pustym tronem na głowie, była czczona jako ludowa bogini ucząca mądrości, wiedzy rolniczej i medycyny. Bardziej niż jakiekolwiek inne bóstwo Izyda uosabia kobiecość. Jej kult trwał przed długie stulecia. Tak w starożytnym Egipcie, jak i później w cesarstwie rzymskim oraz obecnie, wśród współczesnych pogan, Isis-Izyda stanowi potężny feministyczny symbol.
– Mama chciała wybrać dla mnie coś niezwykłego – opowiada Isis Blackwell, która dostała imię egipskiej bogini w latach 80. – Gdy byłam mała, opowiedziała mi historię Izydy i Ozyrysa, mieliśmy też w domu wiele statuetek tej bogini oraz związanych z nią przedmiotów. Kochałam swoje imię. Wyjaśnianie go świetnie nadawało się do zagajenia rozmowy i czułam się z jego powodu trochę inna.
Po raz pierwszy usłyszała to imię w kontekście "Państwa Islamskiego" w 2012 roku, gdy ktoś wysłał jej na Facebooku tekst o dżihadystach z komentarzem: “Widzę, że narozrabiałaś na Bliskim Wschodzie”. – Przypuszczam, że wtedy był to dowcip – opowiada kobieta z zażenowaniem. – Było mi przykro, lecz nie sądziłam, że wynikną z tego dalsze problemy.
Niestety, sprawy przybrały jeszcze gorszy obrót. W pracy, gdzie nosi plakietkę z imieniem, ludzie zaczęli komentować, że jest ono niestosowne i pytali, czy nie zamierza go zmienić. Wcześniej w tym roku przez jakiś czas miała zablokowany dostęp do Facebooka. – Próbowałam się zalogować i wtedy otrzymywałam wiadomość, że nie można używać obraźliwych słów jako imienia – opowiada. – Sądzę, że jeszcze bardziej przejmowała się tym moja mama. Nigdy nie przyszłoby jej przez myśli, żeby obdarzyć mnie obraźliwym imieniem.
Ze względu na obecne skojarzenia z ISIS na ironię zakrawa fakt, że bogini Izyda miała duży wpływ zarówno na islam, jak i na chrześcijaństwo. Coroczne wylewy Nilu nadal świętowane są przez egipskich muzułmanów jako pamiątka żałoby Izydy po śmierci Ozyrysa, która doprowadziła kiedyś do powodzi. W czwartym stuleciu chrześcijańscy wyznawcy Izydy zapoczątkowali kult Madonny, a siebie nazywali Pastophori, pasterzami Izydy. Sądzi się, że wczesne wizerunki Izydy z dzieckiem w ramionach zainspirowały wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem przedstawiany później przez stulecia w dziełach stuki religijnej i w ikonografii.
Imię Isis pojawia się też w kulturze masowej. W ten sposób Bob Dylan nazwał swoją dziwną i uroczą balladę z 1975 roku opowiadającą podobno o jego rozstaniu z ówczesną żoną, Sarą, rozpoczynającą się od słów: ”Poślubiłem Isis piątego dnia maja…". "Isis" jest tytułem XVII-wiecznej francuskiej opery opartej na "Metamorfozach" Owidiusza, to imię nosi postać w "Gwiezdnych wrotach", w "Battleship Galactica" oraz pies w serialu "Downton Abbey" (zabity w piątym sezonie, jednak aktor Hugh Bonneville zapierał się, że ktokolwiek powiązałby ten fakt z dżihadystami, byłby kompletnym durniem). Isis to część Tamizy przepływającej przez Oksford, która użyczyła imienia uczelnianej drużynie kajakarzy oraz pismu studenckiemu. Wiktorianie sądzili, że poprawna nazwa Tamizy w ogóle brzmi River Isis, a niektórzy historycy twierdzą, że Isis wzięło się od Tamesis, łacińskiej nazwy Tamizy. Niektóre mapy do dziś noszą obie nazwy: Tamiza lub Isis.
Do 2014 roku Isis było względnie popularnym imieniem, zwłaszcza w USA, gdzie znalazło się na liście tysiąca najpopularniejszych imion nadawanych dziewczynkom od 15 lat. Rok później jednak całkowicie wypadło z tego rankingu. Nawet obecnie firmy o nazwie Isis szukają sobie innego imienia, co dotyczy tak szkoły językowej w Oksfordzie, jak i nazwy huraganu, który Światowa Organizacja Meteorologiczna przemianowała z Isis na Ivette.
Równolegle trwają dyskusje dotyczące tego, jak dalej nazywać terrorystów ISIS. Określenie "Państwo Islamskie", jakiego grupa używa od 2014 roku, wypadło z łask, gdyż uzurpuje sobie przymiotnik "islamski", a do tego nazywa "państwem" byt, który państwem nie jest. Dlatego BBC woli posługiwać się formułą "tak zwane Państwo Islamskie". Stany Zjednoczone i ONZ zazwyczaj mówią o ISIL, będącym akronimem dla Państwa Islamskiego w Iraku i Lewancie. Chcąc skłonić parlamentarzystów do poparcia planów bombardowania Syrii, w 2015 roku David Cameron zaapelował, by odtąd posługiwać się jedynie nazwą Daesh, arabskim akronimem stosowanym na Bliskim Wschodzie, którego terroryści tak bardzo nie lubią, że gotowi są odciąć język każdemu, kto użyje go publicznie. Większość mediów, w tym "Guardian", dalej stosuje nazwę ISIS.
– Co oznacza, że za każdym razem, gdy się przedstawiam, rozmowa schodzi na temat terroryzmu – żali się Isis Martinez, 40-latka z Miami, której mama również wybrała imię zainspirowana postacią egipskiej bogini. W 2014 roku Martinez wystosowała petycję do mediów z prośbą o nieużywanie jej imienia na określenie grupy terrorystycznej. Zebrała pod nią ponad 65 tys. podpisów. Mimo to Amerykanka przyznaje, że dalej miewa trudności z powodu swojego imienia, dlatego w pracy posługuje się innym. – Wolę jednak nie rozmawiać o terroryzmie codziennie i przez cały dzień – przyznaje. – Dla rodziny i znajomych pozostaję Isis, lecz w pracy już skapitulowałam. Wolę mieć spokój niż rację. Nie mogę walczyć z całym światem.
Wszystkie kobiety o imieniu Isis, z którymi rozmawiałam, uważają, że pomogłoby im, gdyby media przestały posługiwać się akronimem Państwa Islamskiego, jakby chodziło o imię. – Staram się nie zwracać na to uwagi – twierdzi Isis Hales, gdy pytam ją, jak odpowiada na zaczepki w szkole. – Albo mówię: "Wiesz, że nie nazwano mnie tak z powodu terrorystów, więc dlaczego mi to robisz?". Po prostu tego nie rozumiem. Ja nie postępowałabym tak wobec nich.
– Isis idzie [w tym roku] do liceum – dodaje matka – i już szykujemy się na reakcje nowych kolegów, którzy będą dociekać: "Jesteś terrorystką?". To nieuchronne – zauważa.
Pytam więc Isis, czy na koniec chciałaby jeszcze coś dodać. – Proszę – odpowiada bez chwili wahania – nie używajcie więcej nazwy ISIS.
Niektóre nazwiska zostały zmienione.

Więcej: onet.pl

środa, 21 września 2016
Będzie rozwód? Brad Pitt i Angelina Jolie są w separacji. Jolie powołuje się na

Wiadomość o rozwodzie jednej z najsłynniejszych par świata zelektryzowała media i fanów obojga aktorów we wtorek. Dokumenty złożyła Jolie, powołując się na "różnice nie do pogodzenia".W wydanym później oświadczeniu adwokat aktorki podkreślił, że Jolie podjęła tę decyzję "dla zdrowia rodziny". Zapowiedział również, że aktorka nie będzie na razie komentować sprawy rozwodu i poprosił w jej imieniu o uszanowanie prywatności rodziny.
Jolie i Pitt byli parą od 2004 roku, ale na ślub zdecydowali się dopiero 10 lat później. Mają sześcioro dzieci: Maddoxa, Paxa, Zaharę, Shiloh oraz bliźnięta Vivienne i Knoxa.Występując o rozwód, Jolie zwróciła się do sądu o przyznanie jej wyłącznej opieki nad dziećmi.Portal TMZ podał wcześniej, że na decyzji aktorki o rozstaniu zaważył brak akceptacji dla metod wychowawczych Pitta, a także - jak twierdzili informatorzy portalu - fakt, że aktor nie stroni od marihuany i alkoholu oraz ma "problem z agresją".
Źródło magazynu "People" podkreśliło jednak, że "zarówno Brad, jak i Angelina bardzo troszczą się o swoje dzieci i po obu stronach jest smutek".
Inny informator stwierdził zaś, że "rozwód jest absolutnym szokiem". W tym roku zdecydowanie więcej czasu spędzili osobno, ale to wciąż szok. Dopiero co świętowali rocznicę ślubu - podkreślił rozmówca magazynu.
Według dokumentów rozwodowych, para jest w separacji od 15 września.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-brad-pitt-o-rozwodzie-z-angelina-jolie-jestem-bardzo-zasmuco,nId,2277773

Koniec jednego z najsłynniejszych małżeństw Hollywood. Angelina Jolie rozwodzi się z Bradem Pittem. To aktorka złożyła pozew rozwodowy. Informację przekazał jej adwokat.
Koniec jednego z najsłynniejszych małżeństw Hollywood. Angelina Jolie rozwodzi się z Bradem Pittem. To aktorka złożyła pozew rozwodowy. Informację przekazał jej adwokat. Angelina Jolie i Brad Pitt wychowywali wspólnie 6 dzieci.Angelina Jolie podjęła decyzję dla zdrowia swojej rodziny. Nie będzie tego komentować, prosi też o uszanowanie prawa do prywatności jej i jej rodziny – tłumaczy adwokat Angeliny Jolie, Rober Offer.
Jak pisze bardzo dobrze poinformowany portal TMZ, powodem rozwodu jest konflikt o dzieci - a dokładnie o podejście do ich wychowania.
Angelina Jolie wystąpiła w pozwie o przyznanie jej wyłącznej fizycznej opieki nad sześciorgiem dzieci. Prosi, by sąd zezwolił Pittowi jedynie na widzenia z nimi.
Według TMZ Angelina Jolie nie mogła się pogodzić z metodami wychowawczymi Brada Pitta. TMZ twierdzi, że powodem rozwodu nie jest romans Jolie lub Pitta.
Według źródeł TMZ, Angelina Jolie nie była w stanie dłużej tolerować nadużywania marihuany i alkoholu przez Brada Pitta. Aktor - jak twierdzi portal - miał mieć też problemy z agresją. Według aktorki zagraża tym samym bezpieczeństwu dzieci.
Z kolei francuska prasa jako jedną z możliwych przyczyn wymienia natomiast romans Brada Pitta z francuską gwiazdą ekranu Marion Cotillard. Francuskie bulwarówki sugerują, że Brad Pitt zakochał się w Marion Cotillard w czasie kręcenia amerykańskiego filmu "Sprzymierzeni". Pitt i Cotillard grają w nim razem.  Obraz ma wejść na ekrany kin dopiero w listopadzie.
Nadsekwańskie media twierdzą, że kością niezgody w czasie rozwodu może być również gigantyczna zabytkowa posiadłość sławnej pary na południu Francji – zamek Marival i okoliczne winnice, w których Jolie i Pitt produkują wino.
Angelina Jolie i Brad Pitt pobrali się w sierpniu 2014 roku. Byli razem od 2004 roku.
41-letnia Angelina Jolie od lat znana jest ze swojego zaangażowania w walkę o prawa człowieka. Troje jej dzieci jest adoptowanych – pochodzą z Kambodży, Wietnamu i Etiopii.
Brad Pitt to trzeci mąż Jolie. Wcześniej aktorka była związana z aktorami Jonnym Lee Millerem i Billym Bobem Thorntonem.
52-letni Brad Pitt wcześniej był mężem aktorki Jennifer Aniston.
Jolie i Pitt poznali się na planie filmu "Pan i pani Smith" w 2003 roku. Plotkarska prasa od tego czasu twierdziła, że para ma romans. Oni sami bardzo długo twierdzili, że są jedynie "dobrymi przyjaciółmi".


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/rozrywka/szolbiznes/news-angelina-jolie-i-brad-pitt-sie-rozwodza-powodem-narkotyki-or,nId,2277610

poniedziałek, 19 września 2016
Czołowy polityk Nowoczesnej Paweł Rabiej wyznaje: jestem gejem. Dziwne to.

 

W programie "Pociąg do polityki" dziennikarka Polsat News zapytała Rabieja o przyczyny wspierania ruchów LGBT. - Jestem gejem. To jest jakiś element mojej tożsamości - odparł niespodziewanie Rabiej. 
Jednocześnie lider Nowoczesnej zwrócił uwagę, że jego orientacja seksualna jest tylko "elementem jego życia, nie wybijającym się na pierwszy plan". 
Paweł Rabiej jest byłym dziennikarzem Polskiego Radia i publicystą "Wprost". Pełnił również rolę dyrektora ds. rozwoju polskiego wydania "Harvard Business Review". W 2015 roku wszedł w skład wąskiej grupy założycieli partii Nowoczesna.

Więcej:wp.pl

poniedziałek, 12 września 2016
Wpis Pawła Kukiza w rocznicę 11 września wywołał burzę w sieci. Dziwne to.

Więcej:wp.pl

piątek, 09 września 2016
Obcinał włosy kobietom w tramwajach. Dostał 2 tys. zł grzywny. Dziwne to.

Grzywna w wysokości 2 tys. złotych – to wyrok dla Marka R., który obcinał włosy kobietom w tramwajach w Łodzi. 28-letni „miejski fryzjer” został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej trzech kobiet. Każdej z pokrzywdzonych będzie musiał także zapłacić tysiąc złotych nawiązki.
Grzywna w wysokości 2 tys. złotych – to wyrok dla Marka R., który obcinał włosy kobietom w tramwajach w Łodzi. 28-letni „miejski fryzjer” został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej trzech kobiet. Każdej z pokrzywdzonych będzie musiał także zapłacić tysiąc złotych nawiązki. Przed łódzkim Sądem ruszył proces Marka R., mężczyzny który podróżując komunikacją miejską w Łodzi, obcinał pasażerkom kosmyki włosów.

Dlaczego mężczyzna obcinał kobietom włosy? Tego 28-latek nie był w stanie wytłumaczyć w czasie śledztwa, a na procesie się nie pojawił. 
W sprawie ogłoszono już wyrok. Wcześniej sędzia odczytał zeznania Marka R. Mężczyzna mówił, że gdy używał nożyczek w tramwajach był pod wpływem alkoholu. Przyznał także, że w Łodzi "ostrzygł" w sumie 10 kobiet, trzy - w Warszawie i dwie - w Przemyślu. 
Jedna z poszkodowanych domagała się od Marka R. 7 tys. złotych zadośćuczynienia za to, że doznała krzywdy psychicznej. Tłumaczyła, że teraz boi się jeździć komunikacją miejską i obawia się, aby podobne zdarzenie się nie powtórzyło. Sąd uznał, że wszystkie kobiety zostały pokrzywdzone i dostaną po tysiąc złotych nawiązki. 
Marek R. miał 4 pary nożyczek i grzebień, które nosił zawsze w plecaku. Wsiadał do tramwaju tylko jednej linii, bo nie znał Łodzi (przyjechał do miasta do pracy). Wybierał młode, ładne kobiety z długimi włosami. Kolor włosów nie miał znaczenia, a jedynie ich długość. Obcięte kosmyki włosów trzymał w kosmetyczce. Wyznał, że kiedyś marzył o tym, by zostać fryzjerem. Gdy jedna z kobiet przyłapała go na gorącym uczynku, Marek R. zmieszał się i uciekł z tramwaju. Chciałem jak najszybciej wysiąść, było mi wstyd - tak zeznawał w czasie przesłuchania w prokuraturze. Trzy "strzyżenia", za które przed sądem odpowiedział mężczyzna, wykonał 20 i 28 lutego oraz 5 marca 2016 roku. Wcześniej, przed fryzjerskimi wybrykami, 28-latek nie był notowany. 
"Miejskiego fryzjera" udało się zidentyfikować dzięki nagraniom z kamer, zamontowanych w jednym z tramwajów. W czasie poszukiwań mężczyzny policjanci, w porozumieniu z prokuratorem, udostępnili film i zdjęcia opinii publicznej. Ciekawe jest również to, że śledczy zdecydowali się zająć sprawą z urzędu, chociaż zwykle naruszenie nietykalności cielesnej jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Podjęliśmy śledztwo z urzędu, bo sprawa została nagłośniona przez media i nie był to jednorazowy czyn, ale mężczyzna działał w ten sposób wiele razy - wyjaśniał stanowisko Jacek Pakuła z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. 
APA
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-obcinal-wlosy-kobietom-w-tramwajach-w-lodzi-musi-zaplacic-2-,nId,2266197

czwartek, 08 września 2016
Urzędniczka ZUS kradła buty ze sklepu. Dziwne to.

W ostrowskim sklepie obuwniczym co jakiś czas znikały buty. Właściciel postanowił więc zamontować kamery, by złapać złodzieja na gorącym uczynku. No i złapał... urzędniczkę ZUS-u. Jednak cała sprawa nie jest tak oczywista, bo, jak twierdzi kobieta, to nie kradzież, tylko zadośćuczynienie za niewydaną kiedyś resztę.
Przyłapana na kradzieży urzędniczka w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jest specjalistą od egzekucji zaległości. Trzeba przyznać, że w swojej pracy jest świetna. Ostatnio wyegzekwowała sobie... dwie pary dziecięcych butów, wartych niecałe 90 złotych. Jak mówi dziennikarzom Faktów TVN przyłapana na gorącym uczynku kobieta: – „Ja nie kradłam tych butów, chciałam uzyskać zadośćuczynienie. Dziewczyna mi nie wydała pieniędzy, kiedyś mnie oszukała. ”
Tłumaczenia kobiety krótko komentuje właściciel sklepu. – „Wszyscy w Polsce mówią, że ZUS okrada ludzi i w tej sytuacji nawet dosłownie można byłoby to potraktować” – mówi Tomasz Gola. Niestety, pomimo ujawnienia całej sprawy, wszystko wskazuje na to, że kobieta nie zostanie ukarana. – „Nie stanowi podstawy, by wyciągać konsekwencje służbowe, jeśli przestępstwo lub wykroczenie nie zostało popełnione w związku ze świadczoną pracą na rzecz pracodawcy – ”tłumaczy TVN-owi Dariusz Bieganek z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Ostrowie Wielkopolskim.
Czyżby ZUS uznał, że wstyd, jakiego najadła się urzędniczka przy ujawnieniu kradzieży, jest wystarczającą karą?

Więcej:http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/urzedniczka-zus-kradla-buty-w-ostrowie-to-zadoscuczynienie/r54t7cx

13:21, radioalert
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
Tagi
Loading