RSS
środa, 21 września 2016
Będzie rozwód? Brad Pitt i Angelina Jolie są w separacji. Jolie powołuje się na

Wiadomość o rozwodzie jednej z najsłynniejszych par świata zelektryzowała media i fanów obojga aktorów we wtorek. Dokumenty złożyła Jolie, powołując się na "różnice nie do pogodzenia".W wydanym później oświadczeniu adwokat aktorki podkreślił, że Jolie podjęła tę decyzję "dla zdrowia rodziny". Zapowiedział również, że aktorka nie będzie na razie komentować sprawy rozwodu i poprosił w jej imieniu o uszanowanie prywatności rodziny.
Jolie i Pitt byli parą od 2004 roku, ale na ślub zdecydowali się dopiero 10 lat później. Mają sześcioro dzieci: Maddoxa, Paxa, Zaharę, Shiloh oraz bliźnięta Vivienne i Knoxa.Występując o rozwód, Jolie zwróciła się do sądu o przyznanie jej wyłącznej opieki nad dziećmi.Portal TMZ podał wcześniej, że na decyzji aktorki o rozstaniu zaważył brak akceptacji dla metod wychowawczych Pitta, a także - jak twierdzili informatorzy portalu - fakt, że aktor nie stroni od marihuany i alkoholu oraz ma "problem z agresją".
Źródło magazynu "People" podkreśliło jednak, że "zarówno Brad, jak i Angelina bardzo troszczą się o swoje dzieci i po obu stronach jest smutek".
Inny informator stwierdził zaś, że "rozwód jest absolutnym szokiem". W tym roku zdecydowanie więcej czasu spędzili osobno, ale to wciąż szok. Dopiero co świętowali rocznicę ślubu - podkreślił rozmówca magazynu.
Według dokumentów rozwodowych, para jest w separacji od 15 września.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-brad-pitt-o-rozwodzie-z-angelina-jolie-jestem-bardzo-zasmuco,nId,2277773

Koniec jednego z najsłynniejszych małżeństw Hollywood. Angelina Jolie rozwodzi się z Bradem Pittem. To aktorka złożyła pozew rozwodowy. Informację przekazał jej adwokat.
Koniec jednego z najsłynniejszych małżeństw Hollywood. Angelina Jolie rozwodzi się z Bradem Pittem. To aktorka złożyła pozew rozwodowy. Informację przekazał jej adwokat. Angelina Jolie i Brad Pitt wychowywali wspólnie 6 dzieci.Angelina Jolie podjęła decyzję dla zdrowia swojej rodziny. Nie będzie tego komentować, prosi też o uszanowanie prawa do prywatności jej i jej rodziny – tłumaczy adwokat Angeliny Jolie, Rober Offer.
Jak pisze bardzo dobrze poinformowany portal TMZ, powodem rozwodu jest konflikt o dzieci - a dokładnie o podejście do ich wychowania.
Angelina Jolie wystąpiła w pozwie o przyznanie jej wyłącznej fizycznej opieki nad sześciorgiem dzieci. Prosi, by sąd zezwolił Pittowi jedynie na widzenia z nimi.
Według TMZ Angelina Jolie nie mogła się pogodzić z metodami wychowawczymi Brada Pitta. TMZ twierdzi, że powodem rozwodu nie jest romans Jolie lub Pitta.
Według źródeł TMZ, Angelina Jolie nie była w stanie dłużej tolerować nadużywania marihuany i alkoholu przez Brada Pitta. Aktor - jak twierdzi portal - miał mieć też problemy z agresją. Według aktorki zagraża tym samym bezpieczeństwu dzieci.
Z kolei francuska prasa jako jedną z możliwych przyczyn wymienia natomiast romans Brada Pitta z francuską gwiazdą ekranu Marion Cotillard. Francuskie bulwarówki sugerują, że Brad Pitt zakochał się w Marion Cotillard w czasie kręcenia amerykańskiego filmu "Sprzymierzeni". Pitt i Cotillard grają w nim razem.  Obraz ma wejść na ekrany kin dopiero w listopadzie.
Nadsekwańskie media twierdzą, że kością niezgody w czasie rozwodu może być również gigantyczna zabytkowa posiadłość sławnej pary na południu Francji – zamek Marival i okoliczne winnice, w których Jolie i Pitt produkują wino.
Angelina Jolie i Brad Pitt pobrali się w sierpniu 2014 roku. Byli razem od 2004 roku.
41-letnia Angelina Jolie od lat znana jest ze swojego zaangażowania w walkę o prawa człowieka. Troje jej dzieci jest adoptowanych – pochodzą z Kambodży, Wietnamu i Etiopii.
Brad Pitt to trzeci mąż Jolie. Wcześniej aktorka była związana z aktorami Jonnym Lee Millerem i Billym Bobem Thorntonem.
52-letni Brad Pitt wcześniej był mężem aktorki Jennifer Aniston.
Jolie i Pitt poznali się na planie filmu "Pan i pani Smith" w 2003 roku. Plotkarska prasa od tego czasu twierdziła, że para ma romans. Oni sami bardzo długo twierdzili, że są jedynie "dobrymi przyjaciółmi".


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/rozrywka/szolbiznes/news-angelina-jolie-i-brad-pitt-sie-rozwodza-powodem-narkotyki-or,nId,2277610

poniedziałek, 19 września 2016
Czołowy polityk Nowoczesnej Paweł Rabiej wyznaje: jestem gejem. Dziwne to.

 

W programie "Pociąg do polityki" dziennikarka Polsat News zapytała Rabieja o przyczyny wspierania ruchów LGBT. - Jestem gejem. To jest jakiś element mojej tożsamości - odparł niespodziewanie Rabiej. 
Jednocześnie lider Nowoczesnej zwrócił uwagę, że jego orientacja seksualna jest tylko "elementem jego życia, nie wybijającym się na pierwszy plan". 
Paweł Rabiej jest byłym dziennikarzem Polskiego Radia i publicystą "Wprost". Pełnił również rolę dyrektora ds. rozwoju polskiego wydania "Harvard Business Review". W 2015 roku wszedł w skład wąskiej grupy założycieli partii Nowoczesna.

Więcej:wp.pl

poniedziałek, 12 września 2016
Wpis Pawła Kukiza w rocznicę 11 września wywołał burzę w sieci. Dziwne to.

Więcej:wp.pl

piątek, 09 września 2016
Obcinał włosy kobietom w tramwajach. Dostał 2 tys. zł grzywny. Dziwne to.

Grzywna w wysokości 2 tys. złotych – to wyrok dla Marka R., który obcinał włosy kobietom w tramwajach w Łodzi. 28-letni „miejski fryzjer” został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej trzech kobiet. Każdej z pokrzywdzonych będzie musiał także zapłacić tysiąc złotych nawiązki.
Grzywna w wysokości 2 tys. złotych – to wyrok dla Marka R., który obcinał włosy kobietom w tramwajach w Łodzi. 28-letni „miejski fryzjer” został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej trzech kobiet. Każdej z pokrzywdzonych będzie musiał także zapłacić tysiąc złotych nawiązki. Przed łódzkim Sądem ruszył proces Marka R., mężczyzny który podróżując komunikacją miejską w Łodzi, obcinał pasażerkom kosmyki włosów.

Dlaczego mężczyzna obcinał kobietom włosy? Tego 28-latek nie był w stanie wytłumaczyć w czasie śledztwa, a na procesie się nie pojawił. 
W sprawie ogłoszono już wyrok. Wcześniej sędzia odczytał zeznania Marka R. Mężczyzna mówił, że gdy używał nożyczek w tramwajach był pod wpływem alkoholu. Przyznał także, że w Łodzi "ostrzygł" w sumie 10 kobiet, trzy - w Warszawie i dwie - w Przemyślu. 
Jedna z poszkodowanych domagała się od Marka R. 7 tys. złotych zadośćuczynienia za to, że doznała krzywdy psychicznej. Tłumaczyła, że teraz boi się jeździć komunikacją miejską i obawia się, aby podobne zdarzenie się nie powtórzyło. Sąd uznał, że wszystkie kobiety zostały pokrzywdzone i dostaną po tysiąc złotych nawiązki. 
Marek R. miał 4 pary nożyczek i grzebień, które nosił zawsze w plecaku. Wsiadał do tramwaju tylko jednej linii, bo nie znał Łodzi (przyjechał do miasta do pracy). Wybierał młode, ładne kobiety z długimi włosami. Kolor włosów nie miał znaczenia, a jedynie ich długość. Obcięte kosmyki włosów trzymał w kosmetyczce. Wyznał, że kiedyś marzył o tym, by zostać fryzjerem. Gdy jedna z kobiet przyłapała go na gorącym uczynku, Marek R. zmieszał się i uciekł z tramwaju. Chciałem jak najszybciej wysiąść, było mi wstyd - tak zeznawał w czasie przesłuchania w prokuraturze. Trzy "strzyżenia", za które przed sądem odpowiedział mężczyzna, wykonał 20 i 28 lutego oraz 5 marca 2016 roku. Wcześniej, przed fryzjerskimi wybrykami, 28-latek nie był notowany. 
"Miejskiego fryzjera" udało się zidentyfikować dzięki nagraniom z kamer, zamontowanych w jednym z tramwajów. W czasie poszukiwań mężczyzny policjanci, w porozumieniu z prokuratorem, udostępnili film i zdjęcia opinii publicznej. Ciekawe jest również to, że śledczy zdecydowali się zająć sprawą z urzędu, chociaż zwykle naruszenie nietykalności cielesnej jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Podjęliśmy śledztwo z urzędu, bo sprawa została nagłośniona przez media i nie był to jednorazowy czyn, ale mężczyzna działał w ten sposób wiele razy - wyjaśniał stanowisko Jacek Pakuła z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. 
APA
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-obcinal-wlosy-kobietom-w-tramwajach-w-lodzi-musi-zaplacic-2-,nId,2266197

czwartek, 08 września 2016
Urzędniczka ZUS kradła buty ze sklepu. Dziwne to.

W ostrowskim sklepie obuwniczym co jakiś czas znikały buty. Właściciel postanowił więc zamontować kamery, by złapać złodzieja na gorącym uczynku. No i złapał... urzędniczkę ZUS-u. Jednak cała sprawa nie jest tak oczywista, bo, jak twierdzi kobieta, to nie kradzież, tylko zadośćuczynienie za niewydaną kiedyś resztę.
Przyłapana na kradzieży urzędniczka w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jest specjalistą od egzekucji zaległości. Trzeba przyznać, że w swojej pracy jest świetna. Ostatnio wyegzekwowała sobie... dwie pary dziecięcych butów, wartych niecałe 90 złotych. Jak mówi dziennikarzom Faktów TVN przyłapana na gorącym uczynku kobieta: – „Ja nie kradłam tych butów, chciałam uzyskać zadośćuczynienie. Dziewczyna mi nie wydała pieniędzy, kiedyś mnie oszukała. ”
Tłumaczenia kobiety krótko komentuje właściciel sklepu. – „Wszyscy w Polsce mówią, że ZUS okrada ludzi i w tej sytuacji nawet dosłownie można byłoby to potraktować” – mówi Tomasz Gola. Niestety, pomimo ujawnienia całej sprawy, wszystko wskazuje na to, że kobieta nie zostanie ukarana. – „Nie stanowi podstawy, by wyciągać konsekwencje służbowe, jeśli przestępstwo lub wykroczenie nie zostało popełnione w związku ze świadczoną pracą na rzecz pracodawcy – ”tłumaczy TVN-owi Dariusz Bieganek z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Ostrowie Wielkopolskim.
Czyżby ZUS uznał, że wstyd, jakiego najadła się urzędniczka przy ujawnieniu kradzieży, jest wystarczającą karą?

Więcej:http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/urzedniczka-zus-kradla-buty-w-ostrowie-to-zadoscuczynienie/r54t7cx

13:21, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Kupujesz lek Atram? W środku może być Neurol. Dziwne to.

Są nowe zasady zwrotu opakowań leku kardiologicznego Atram, w którym mogą być tabletki psychotropowe Neurol, przepisywane w stanach lękowych. Producent, po interwencji Głównego Inspektora Farmaceutycznego, nie będzie już żądał paragonu ani nowej recepty, by wydać nowe opakowanie.
Są nowe zasady zwrotu opakowań leku kardiologicznego Atram, w którym mogą być tabletki psychotropowe Neurol, przepisywane w stanach lękowych. Producent, po interwencji Głównego Inspektora Farmaceutycznego, nie będzie już żądał paragonu ani nowej recepty, by wydać nowe opakowanie.Lek kardiologiczny Atram, z jednej z wycofywanych serii.

Z informacji, do których dotarł reporter wynika, że apteki, w których pacjent kupił dane opakowanie leku, mają od ręki zwracać pieniądze lub wydawać nowe opakowania preparatu.
Wcześniej, we wstępnej propozycji skierowanej do GIF-u, producent uzależniał zwrot pieniędzy za opakowanie z wycofanej serii posiadaniem paragonu z apteki. Co więcej, jeśli pacjent chciałby od razu wymienić lek na nowe opakowanie, co do którego nie byłoby wątpliwości, producent stawiał warunek, że nie minął jeszcze termin ważności recepty na ten lek.
Zdaniem GIF, te warunki były niekorzystne dla pacjentów. Firma powinna wziąć większą odpowiedzialność. Za wadę jakościową odpowiada przede wszystkim producent - mówił Zbigniew Niewójt.
Decyzję o wycofaniu leku podjęto w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego, wynikającym z pomieszania produktów leczniczych Neurol (lek psychotropowy) i Atram (lek kardiologiczny).
Chodzi o serie 2561215 i 2510216 (w obu przypadkach chodzi o tabletki Atram 12,5 mg) oraz serię 2010216 (tabletki Atram 6,25 mg). Daty ważności leków to listopad 2017 r. (seria 2561215) i styczeń 2018 r. (pozostałe dwie serie).
Atram jest wskazany w leczeniu nadciśnienia tętniczego samoistnego, przewlekłej, stabilnej dławicy piersiowej oraz wspomagającym umiarkowanej lub ciężkiej stabilnej, przewlekłej niewydolności serca. Podmiotem odpowiedzialnym w przypadku Atramu jest czeska spółka Zentiva, jej przedstawicielem w Polsce jest Sanofi-Aventis.
We wtorek GIF zdecydował także o wycofaniu z obrotu pojedynczych serii czterech leków wytwarzanych przez producenta Atramu, w którego opakowaniach mogły się znaleźć inne leki.
Decyzja GIF dotyczy leków: Simvacard 10 (10 mg tabletki powlekane, nr serii: 3010116, data ważności: grudzień 2018), Endiex (200 mg, kapsułki twarde, nr serii: 2020116, data ważności: grudzień 2017), Zoxon 2 (2 mg, tabletki, nr serii: 3510216, data ważności: styczeń 2019) oraz Chlorprothixen Zentiva (50 mg, tabletki powlekane, nr serii: 3600216, data ważności: styczeń 2019).
(abs)
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-sa-nowe-zasady-zwrotu-opakowan-leku-kardiologicznego-atram,nId,226492

wtorek, 06 września 2016
Policjanci będą mieli nieprzyjemności bo zrobili sobie zdjęcie z Kubą Wojewódzkim. Dziwne to.

Przez zdjęcie z Kubą Wojewódzkim policjanci będą mieć teraz spore problemy.

Więcej:demotywatory.pl

poniedziałek, 05 września 2016
Zdyskwalifikowana dyskobolka nie może oddać medalu, bo… sprzedała go w internecie. Dziwne to.

Kubańska dyskobolka Yarelis Barrios, która kilka dni temu została pozbawiona przez MKOl srebrnego medalu igrzysk w Pekinie (2008), nie może oddać krążka, bo... sprzedała go na aukcji w internecie. Jak podały lokalne media, miała za niego dostać 10,5 tysiąca euro.
Kubańska dyskobolka Yarelis Barrios, która kilka dni temu została pozbawiona przez MKOl srebrnego medalu igrzysk w Pekinie (2008), nie może oddać krążka, bo... sprzedała go na aukcji w internecie. Jak podały lokalne media, miała za niego dostać 10,5 tysiąca euro.

Po dyskwalifikacji Kubanki srebro powinna otrzymać Ukrainka Ołena Antonowa, a brąz - Chinka Aimin Song. Konkurs wygrała Amerykanka Stephanie Brown Trafton.
MKOl podjął decyzję o odebraniu Barrios srebrnego krążka po ponownym zbadaniu próbek pobranych w stolicy Chin. U Kubanki wykryto bowiem obecność acetazolamidu - środka osłonowego, który zażywany jest po to, by ukryć obecność innych zabronionych substancji. Acetazolamid ma działanie moczopędne.
33-letnia lekkoatletka zaprzecza jednak, by kiedykolwiek stosowała doping. Jedyny doping, jaki znam w swojej sportowej karierze, to słońce. Nadal będę twierdzić, że to jakaś pomyłka i że jestem niewinna - podkreślała.
Barrios ma jeszcze w dorobku brązowy medal igrzysk w Londynie (2012). Co ciekawe, otrzymała go po... dyskwalifikacji Rosjanki Darii Piszczalnikowej.
(edbie)
PAP

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/sport/news-zdyskwalifikowana-dyskobolka-nie-moze-oddac-medalu-bo-sprzed,nId,2263012

piątek, 02 września 2016
Wilk wpadł do studni w pobliżu Arłamowa. Z pod ziemi słychać było skamlenie. Dziwne to.

Wilk, który wpadł do wyschniętej studni w okolicach Arłamowa na Podkarpaciu, został uratowany. Po zbadaniu przez weterynarza okazało się, że jest odwodniony, więc został zabrany do lecznicy. Jak tylko dojdzie do siebie, będzie wypuszczony na wolność.
Wilk, który wpadł do wyschniętej studni w okolicach Arłamowa na Podkarpaciu, został uratowany. Po zbadaniu przez weterynarza okazało się, że jest odwodniony, więc został zabrany do lecznicy. Jak tylko dojdzie do siebie, będzie wypuszczony na wolność.

Lasy Państwowe /Wczesnym wieczorem miejscowego leśniczego oraz funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej dobiegło dochodzące spod ziemi głośne skamlenie. Wkrótce okazało się, że skamli silny, kilkuletni basior. Wilk wpadł do starej, nieczynnej, wyschniętej studni i nie może się stamtąd samodzielnie wydobyć - powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Krośnie Edward Marszałek.
Po konsultacji z lekarzem weterynarii leśnicy dostarczyli zwierzęciu wodę oraz pożywienie.
Ze względu na zapadające ciemności wydobycie basiora przełożono na dziś rano. Akcja ratowania drapieżnika ruszyła ok. godziny 9:00.
Prowadzenie takiej akcji w nocy byłoby niebezpieczne zarówno dla wilka, jak i dla ludzi - podkreślił Marszałek.
Rzecznik krośnieńskiej RDLP dodał, że wilk, który znalazł się w pułapce "jest w bardzo dobrej kondycji" i "zachowuje się agresywnie wobec ludzi".
Na Podkarpaciu, głównie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, żyje ponad 400 wilków; ponad połowa polskiej populacji tego drapieżnika.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-akcja-ratowania-wilka-ktory-wpadl-do-studni-dobieglo-dochodz,nId,2261947

Tagi: Polska Wilk
11:19, radioalert
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 września 2016
Kto w Twoim województwie jest najbogatszy? Zobacz. Dziwne to.

Kto jest najbogatszy w danym regionie Polski? Sprawdziliśmy to, kierując się tym, gdzie najbogatsi Polacy prowadzą działalność. Nie było to łatwe ze względu na to, że niektórzy z nich angażują się w bardzo wiele przedsięwzięć – często rozrzuconych po wielu województwach
W tym zestawieniu zabraknie rodzeństwa Kulczyków. Choć tradycyjnie są kojarzeni z Poznaniem, to obecnie wszyscy mieszkają w Londynie, a większość aktywów mają poza Polską – dlatego zdecydowaliśmy się ich nie wiązać z żadnym regionem.Na 16 województw, 14 ma reprezentantów na liście 100 Najbogatszych Polaków. Nie udało nam się jedynie powiązać nikogo z aktualnego rankingu z województwami zachodniopomorskim i lubuskim. W pozostałych przypadkach liderami regionu najczęściej zostawali biznesmeni z pierwszej dziesiątki rankingu – tak się stało siedmiokrotnie, choć w jednym wypadku była to osoba nawet z 9. dziesiątki zestawienia.
W mazowieckim najbogatszy okazał się wicelider ogólnopolskiego rankingu Zygmunt Solorz-Żak. Głównym aktywem w jego portfelu jest Cyfrowy Polsat z siedzibą w Warszawie, do którego należy także Polkomtel (operator sieci Plus) oraz Telewizja Polsat (obydwie firmy z siedzibą w Warszawie). Należy do niego ponadto Plus Bank, w stolicy buduje też apartamentowce w Porcie Praskim. Poza województwem jest właścicielem Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (Wielkopolska).W świętokrzyskim triumfował pochodzący z Kielc Michał Sołowow. To właśnie tam siedziby mają dwie należące do niego firmy: Rovese (dawny Cersanit) oraz Barlinek, choć ich zakłady produkcyjne znajdują się w różnych regionach kraju – Rovese ma fabryki w Starachowicach, Krasnymstawie (lubelskie), Opocznie (łódzkie) i Wałbrzychu (dolnośląskie), natomiast Barlinek zawdzięcza swoją nazwę miejscowości w lubuskiem, gdzie dalej odbywa się produkcja. Dolny Śląsk to domena Dariusza Miłka. To tutaj w Lubinie rozpoczynał swoją biznesową karierę, a w Polkowicach umieścił siedzibę swojego obuwniczego imperium – firmy CCC. Jest właścicielem także centrum handlowego Cuprum Arena w Lubinie. 
To pomorska Polpharma ze Starogardu Gdańskiego stanowi główną część majątku małżeństwa Staraków. Firma znana z takich leków jak m.in. Etopiryna, Ranigast, Metafen czy Polopiryna. Prowadzi także produkcję w Duchnicach na Mazowszu i w Nowej Dębie w woj. podkarpackim, a do tego kontroluje także takie firmy jak Polfa Warszawa czy Medana. Poza farmacją, Starakowie są także właścicielami Zakładów Tłuszczowych Kruszwica w kujawsko-pomorskim (m.in. Olej Kujawski, margaryna Smakovita) czy Herbapolu Lublin.W woj. łódzkim bezkonkurencyjni okazali się bracia Furmanowie, właściciele Aflofarmu. Ten producent leków rozkręcił w ostatnich latach sprzedaż dzięki suplementom diety. Należą do niego takie marki jak Diohespan, Rutinacea, Opokan, Desmoxan.
Fotel lidera na Śląsku należy do Arkadiusza Musia. Jest on właścicielem Press-Glassu – producenta szkła zespolonego, dostarczającego szyby do wysokościowców na całym świecie. Ma on siedzibę i jeden z zakładów produkcyjnych w Nowej Wsi pod Częstochową, a także zakłady w Tychach, Radomsku (łódzkie) oraz Tczewie (pomorskie).

W Wielkopolsce pod nieobecność Kulczyków palmę pierwszeństwa przejęło małżeństwo Olszewskich. Twórcy Solarisa – producenta autobusów i tramwajów niskopodłogowych – zbudowali swój biznes w Bolechowie pod Poznaniem.Na Warmii i Mazurach najbogatszy jest Józef Wiśniewski, właściciel Wipaszu – producenta pasz. Rozkręcił on swój biznes w Wadągu pod Olsztynem, gdzie do dziś mieści się jedna z mieszalni pasz należąca do firmy. Oprócz tego w regionie znajdują się jeszcze dwie w Morągu oraz Krośnie pod Pasłękiem, oraz dwie w innych regionach Polski: w Kole (wielkopolskie) oraz Międzyrzecu Podlaskim. Dodatkowo Wiśniewski jest właścicielem zakładu drobiarskiego w Mławie.Do opolskiego przypisaliśmy Karola Kanię, który swój biznes rozwinął co prawda na Śląsku, ale jeden z trzech zakładów producenta podłoża do hodowli pieczarek znajduje się właśnie w tym regionie. Pozostałe dwa są na Śląsku i w woj. lubelskim.Na Podkarpaciu sukcesy odnoszą firmy należące do Zbigniewa Jakubasa. Do miliardera w regionie należy Newag – producent taboru szynowego z Nowego Sącza oraz Polna – producent armatury przemysłowej z Przemyśla. Głównym składnikiem jego majątku pozostaje jednak Mennica Polska, ale należy także do niego szereg mniejszych firm takich jak Feroco z Poznania zajmujące się budownictwem drogowym czy Ipaco – firma krawiecka z lubelskiego. 
Cieszący się z anonimowości Tadeusz Chmiel jest najbogatszym człowiekiem w woj. lubelskim. Jest on twórcą Black Red White – producenta mebli z siedzibą w Biłgoraju, z dwoma zakładami produkcyjnymi w regionie: w Chmielku i Zamościu a także w Mielcu (podkarpackie).Na Podlasiu zwycięstwo przypadło Urszuli Siecińskiej, właścicielce Suempolu. Firma zaczynała od przetwarzania importowanych krewetek, a dziś sprzedaje łososia w każdej postaci, prosto ze swojej fabryki w Bielsku Podlaskim.Roman Karkosik nie miał sobie równych w woj. kujawsko-pomorskim. Znany inwestor giełdowy, pochodzący z Czernikowa pod Toruniem, kontroluje kilka firm w regionie – należy do niego Elana, produkująca włókna poliestrowe, a także Elana PET, zajmująca się budową maszyn, jak również Krezus, który handluje złomem i inwestuje w odnawialne źródła energii. Trzonem jego majątku pozostaje Boryszew, który oprócz produkcji wyrobów chemicznych, skupia także większość kontrolowanych przez Karkosika spółek. Należy do niego także grupa Maflow – producent z branży motoryzacyjnej ze Śląska, Impexmetal tworzący wyroby z aluminium w Warszawie czy Alchemia producent rur i wyrobów stalowych ze Śląska.W Małopolsce wyróżniliśmy Krzysztofa Pawińskiego, współtwórcę Maspeksu Wadowice, choć jego majątek jest równy z tym, jaki zgromadzili jego czterej wspólnicy. To jednak Pawiński stoi na czele biznesu, który produkuje soki, nektary, napoje, produkty instant a także makarony. Należą do niej takie marki jak: Tymbark, Kubuś, Lubella, Puchatek czy DecoMorreno.

Więcej:forbes.pl

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13
Tagi
Loading